Pismo Związku Polaków na Łotwie

W tym numerze:
Nr 4 (94) 2010

Licznik odwiedzin

Obchody Święta Niepodległości
w Dyneburgu

11 listopada to dla każdego Polaka dzień, w którym radość nierozerwalnie splata się z zadumą i refleksją. Naszej radości nie możemy ukrywać, gdyż odzyskanie przez Polskę niepodległości było wydarzeniem długo oczekiwanym, wymarzonym przez kilka pokoleń Polaków. Nasza zaduma i refleksja należy się tym, którzy oddawali swoje życie za wolność i niepodległość Ojczyzny.

Prezes Oddziału ZPŁ "Promień" Ryszard Stankiewicz opowiada najmłodszym uczniom gimnazjum polskiego o rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Pamięć o tych, którzy w walce o wolność Polski i Łotwy w latach 1918-1919 pozostali i spoczęli na naszej ziemi, Polacy Dyneburga pielęgnują od lat. Nie umrze ona, dopóki na tej ziemi istnieć będziemy my i nasza pamięć.

Dyneburscy Polacy, rozpoczynając obchody kolejnej rocznicy odzyskania niepodległości od uczczenia poległych legionistów polskich w latach, gdy decydowały się losy Polski i Łotwy, spełnili swój patriotyczny obowiązek wobec przodków, którzy przynieśli wolność narodom – polskiemu i łotewskiemu. Kwiaty i wieńce złożone zostały na cmentarzu w Ławkiesach, na którym znajdują się groby naszych rodaków, którzy zginęli w walkach o Dyneburg. O pochowanych tu przodkach pamiętają różne pokolenia Polaków – także młodzi ludzie uczący się w Państwowym Gimnazjum Polskim noszącym imię pierwszego naczelnika niepodległego państwa polskiego – Józefa Piłsudskiego – który dał Polakom nadzieję na własne państwo i wolność. Tego dnia Polacy przychodzą również pod Krzyż na Słobódce – symbol polskiej krwi przelanej tu w imię wolności, której nie zdeptał żaden totalitaryzm. Tu właśnie najmłodsi uczniowie szkoły polskiej składali kwiaty i zapalali znicze, ucząc się historii swego narodu. O rocznicy odzyskania niepodległości opowiadał im prezes Dyneburskiego Oddziału Związku Polaków na Łotwie "Promień" Ryszard Stankiewicz, który przewodniczył uroczystościom.

Modlitwa i chwila zadumy przy grobach legionistów polskich.

Wiązanki kwiatów znalazły się również w innym miejscu pamięci narodowej – na cmentarzu katolickim na grobie Nieznanego Żołnierza. Wspomnienie o tych, którzy oddali to, co najcenniejsze, abyśmy mogli żyć w wolnej ojczyźnie, łączy się 11 listopada z radością zwycięzców i następnych pokoleń mogących spełniać swoje marzenia.

Radość i dumę Polacy z Dyneburga i całej Łotwy wyrazili podczas uroczystego koncertu z okazji Dnia Niepodległości zorganizowanego przez dyneburskie Centrum Kultury Polskiej wraz z "Promieniem" – Oddziałem Związku Polaków na Łotwie w Dyneburgu, który odbył się 12 listopada br. w Teatrze Miejskim w Daugavpils. Zgromadził on nie tylko Polaków z naszego miasta, ale również naszych rodaków i przyjaciół z Jekabpils, Rezekne, Krasławia oraz Jurmali – między innymi prezesa Związku Polaków na Łotwie Wandę Krukowską, delegatów regionalnych oddziałów Związku Polaków, dyrekcje i nauczycieli szkół polskich na Łotwie.

Prowadzące koncert – Żanna Stankiewicz i Krystyna Baranowska przypomniały biorącym udział w uroczystości, że należy pamiętać zarówno o bohaterach, jak i pieśniach z tamtych lat, które zagrzewały legionistów do walki i "osładzały" ich wojenny los.

Śpiewa i tańczy "Kukułeczka".

Goszczący na koncercie wicemer miasta Daugavpils Witalij Azarewicz podkreślił historyczną wspólnotę narodów – polskiego i łotewskiego. Przedstawiciel Ambasady Polskiej w Rydze konsul Marek Głuszko w swoim przemówieniu zarysował historyczne tło Święta Niepodległości towarzyszącego Polakom nieprzerwanie od roku 1937 a obchodzonego także w okresie komunizmu w sercach i domach naszych rodaków. Podkreślił, że jest to radosne święto, choć przypadające na miesiąc wspomnień i zadumy. Konsul przypomniał również, że ziemia łatgalska była świadkiem polskich powstań narodowych – listopadowego i styczniowego, zaś ich uczestnicy więzieni byli także w twierdzy dyneburskiej. Warta podkreślenia jest, jego zdaniem, zwłaszcza więź łącząca Polaków i Łotyszy, która narodziła się w trakcie wspólnych dążeń do niepodległości obu narodów na początku XX wieku i trwała także podczas odzyskiwania niezależności i wolności 20 lat temu, gdy Polacy z Łotwy na czele z Itą Kozakiewicz poparli Łotyszy w dążeniu do utworzenia własnego państwa. W imieniu Ambasady Polskiej konsul podziękował uczestnikom koncertu za wysiłek podjęty, aby upamiętnić dzień 11 listopada.

Konsul Generalny Rosji Nikołaj Wichlajew z optymizmem przypomniał, iż Polska i Rosja pojednały się w tym roku, choć niestety ocieplenie stosunków między obu państwami zawdzięczaliśmy tragicznym wydarzeniom.

Kwiaty dla Olesi Aksenionok. Nasz Polonus jest szarmancki już od przedszkola.

Uroczysty koncert rozpoczęła orkiestra kameralna "Daugava" pod batutą dyrygenta polskiego pochodzenia Arnolda Grinberta, która wykonała wiązankę polskich melodii z okresu, kiedy Polska odzyskiwała niepodległość oraz tych bardziej współczesnych. Widzowie mieli okazję usłyszeć także polskie pieśni patriotyczne w wykonaniu klas młodszych szkoły polskiej w Rzeżycy, drużyny harcerskiej reprezentującej Państwowe Gimnazjum Polskie im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu, uczniów ze szkoły polskiej w Jēkabpils, zespołu "Kropelki" z Krasławia oraz "Barwy Daugawy" z Dyneburga. W solowym występie zaprezentowała się Alesia Aksienionok, która zaśpiewała pieśni narodowe. Kiedy na scenę wyszedł chłopiec z bukietem kwiatów, aby podziękować artystce za jej występ, widownia nie kryła wzruszenia.

Dla widzów zatańczył również Zespół Tańca Ludowego "Kukułeczka" działający przy Centrum Kultury Polskiej w Dyneburgu, który wprowadził na scenę sporo polskiego temperamentu. Koncert zakończyły występy chóru "Promień" z Dyneburga pod batutą Gertudy Kiewisz, z którym wszyscy uczestnicy i widzowie koncertu odśpiewali "Rotę", a następnie w radosnym nastroju udali się na przyjęcie w ciepłej polskiej atmosferze.

Obchody Święta Niepodległości zakończyła niedzielna msza święta w intencji Ojczyzny w kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny odprawiona przez księdza Jerzego Mukana.

Paweł A. Wroński