Pismo Związku Polaków na Łotwie

20 lat bez Ity Kozakiewicz

28 października 1990 roku zginęła tragicznie w Gaecie we Włoszech Ita Maria Kozakiewicz – posłanka do Rady Najwyższej Republiki Łotewskiej, prezes Związku Polaków na Łotwie, "Kobieta Łotwy" 1990 roku. Minęło już 20 lat od tamtego tragicznego dnia, narodziło się i zdążyło wydorośleć nowe pokolenie mieszkańców Łotwy, dla którego burzliwe wydarzenia 1990 roku są już tylko historią. II Republika Łotewska – nękana chorobami gospodarczymi, kryzysem moralnym w elicie władzy i społeczeństwie – zbliża się kulejąc do wieku pierwszego niepodległego państwa łotewskiego, jakoś tam toczy się życie również w Związku Polaków na Łotwie, jednak z upływem czasu miejscowi Polacy coraz bardziej uświadamiają sobie, jak wielką stratę ponieśli z odejściem Ity. Takiego bowiem lidera, wyróżniającego się pod względem erudycji, poziomu inteligencji, instynktu politycznego, daru przekonywania w drodze logicznej argumentacji, lidera myślącego nie tylko kategoriami swojej mniejszości w tym państwie, ale również kategoriami swojego państwa w zakresie praw mniejszości narodowych, lidera takiej skali – równie "wyrobionego" jak i odważnego – Polonia łotewska jeszcze nie wyłoniła.

Ita była oddaną patriotką Łotwy i Polski. Słusznie uważała, że gwarantem praw mniejszości polskiej jest niepodległe, suwerenne państwo łotewskie, dlatego z takim zapałem zaangażowała się w działalność Łotewskiego Frontu Narodowego. Uważała, że wszystkim mniejszościom przysługuje jednakowe prawo do autonomii kulturowej i językowej. I sprzeciwiała się kategorycznie zamiarom wykorzystania polskiej mniejszości do politycznych celów organizacji prorosyjskich. Dokładnie określiła stanowisko Związku Polaków wobec państwa łotewskiego, które obowiązuje do dziś.

Miała jasną wizję wszystkich form działalności organizacji polskiej na Łotwie, wiedziała, że bez szkolnictwa polskiego, bez lokalnych mediów polskich, bez pogłębionej nauki języka polskiego, szerokiej działalności kulturowej i kontaktów z Polską Związek Polaków stanie się niedzielnym klubem rozrywkowym, miejscem "spotkań koszyczkowych". To dzięki jej staraniom zaczęły odradzać się szkoły polskie, powstała audycja radiowa "Nasz Głos", to ona była inspiratorką założenia pisma "Polak na Łotwie". Nie była oczywiście w swojej działalności osamotniona, miała wielu podobnie myślących, zaangażowanych współpracowników.

Ita była gorącą orędowniczką praw wszystkich mniejszości narodowych na Łotwie, w tym również rosyjskiej i to ona właśnie była inspiratorką powołania do życia Łotewskiej Asocjacji Towarzystw Mniejszości Narodowych, była wiceprezesem tej organizacji, która po śmierci Ity wybrała ją na swoją patronkę. Dziwne, ale w organizacji noszącej imię Ity Kozakiewicz Związek Polaków na Łotwie jakoś nie może znaleźć swojego miejsca, nie może czy nie chce skutecznie w Asocjacji zaistnieć.

Jako polityk łotewski Ita dążyła do zacieśnienia wielostronnych kontaktów między Polską a Łotwą, jak niedawno powiedziała deputowana do Parlamentu Europejskiego Sandra Kalniete: "Łotwa jeszcze nie odzyskała swojej niepodległości, a Ita już była dyplomatą między Łotwą a Polską".

Oczywiście, osobowość Ity, jej talent zabłysnęły na scenie politycznej Łotwy w okresie ideowców, gdy dekoracje malowano w kolorach czarno-białych, gdy do polityki nie wpłynęły jeszcze "duże pieniądze", przyszli oligarchowie dopiero przymierzali się do operacji pod kryptonimem "Szaber", a "rewolucja jeszcze nie pożarła własne dzieci". Można oczywiście spekulować na temat, jak i czy w ogóle Ita potrafiłaby się odnaleźć w obecnej sytuacji na Łotwie, wszak wielu jej współtowarzyszy z Łotewskiego Frontu Narodowego wycofało się, albo dało się wypchnąć z aktywnego życia publicznego. Jestem jednak głęboko przekonany, że potrafiłaby wpłynąć na niejedną decyzję w Saeimie, wpłynąć na procesy polityczne w państwie. Posiadała wszelkie predyspozycje do tego – miała olbrzymi autorytet, olbrzymi talent (wkroczyła do parlamentu z pewnością wytrawnego polityka), była lubiana przez mieszkańców wszystkich narodowości Łotwy. I była odważna.

Ita Kozakiewicz pozostawiła po sobie nie tylko symbol i powód do dumy – pozostawiła dla Polonii łotewskiej (a przede wszystkim ryskiej, bo z nią była związana najbardziej) również pewne wzorce, normy postępowania, precyzyjnie określone cele ZPŁ. Pamiętajmy o nich!

Romuald Lebedek