Pismo Związku Polaków na Łotwie

Kircholm – 405 lat później
w Salaspilsie

1 października br. Ambasador Polski Jerzy Marek Nowakowski wraz z Ambasadorem Szwecji Matsem Staffanssonem złożyli w Salaspilsie (dawna nazwa – Kircholm) wieńce pod polskim i szwedzkim pomnikami bitwy pod Kircholmem. W tym bowiem miejscu, 27 września 1605 roku, w pobliżu kościoła św. Jerzego na brzegu Dźwiny, wojsko polsko-litewskie oraz oddział jazdy Księstwa Kurlandzkiego (300 rajtarów) pod dowództwem hetmana polnego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza zadały druzgocącą klęskę przeważającym siłom szwedzkim, dowodzonym przez samego króla Karola IX.

Od lewej: attache wojskowy Ambasady RP, płk Artur Krawczyk, Ambasador RP Jerzy Marek Nowakowski, Ambasador Szwecji Mats Staffansson, pracownik Ambasady Szwecji.

Najpierw ambasadorowie, którym towarzyszył attache wojskowy Ambasady RP, płk Artur Krawczyk, złożyli wieńce pod "pomnikiem szwedzkim" (odnowionym w 1995 roku), na którym widnieje napis w języku łotewskim: "Tu, 27.IX.1605. roku, Liwończyk Heinrich Vrede ofiarą własnego życia uratował króla szwedzkiego Karola IX, jednak 9000 żołnierzy króla poległo na polu walki".

Podobno dzielny H. Vrede odstąpił królowi swojego konia w chwili, gdy szwedzki monarcha stracił własnego. Nie wiemy, czy zrozpaczony Karol IX wykrzyknął na wzór szekspirowskiego bohatera: "A horse, a horse! My kingdom for a horse!", gdy zmuszony był, wbrew swojej królewskiej woli, dotknąć ziemi inflanckiej swoim monarszym ciałem, ale konia jak widać dostał i życie uratował. Ofiarny Liwończyk miał mniej szczęścia.

Kircholm – 2010.

Następnie ambasadorowie przemieścili się na drugą stronę szosy Ryga – Dyneburg i złożyli wieńce pod polskim pomnikiem, ustawionym w 1996 roku z inicjatywy Ambasady Polski na Łotwie. Ambasadorowie wymienili poglądy (Mats Staffansson posługuje się nienaganną polszczyzną) na temat batalii sprzed 405 lat i wyrazili zgodne życzenie zaangażowania do obchodów kolejnych rocznic bitwy pod Kircholmem również strony łotewskiej.

Warto odnotować, że po stronie szwedzkiej walczyła pod Kircholmem jednostka pospolitego ruszenia z Inflant Szwedzkich (Vidzeme), być może nawet starła się z jazdą kurlandzką, zatem dla miejscowych baronów i hrabiów niemieckich Kircholm był poniekąd bitwą bratobójczą. Legenda głosi, że to właśnie Matthias von der Recke – były komtur w Dobele i pan na zamku w Neuenburgu (łot. Jaunpils) – był sprawcą opresji Karola IX, którego z kolei uratował Liwończyk Heinrich Vrede. Jednak zuchwały komtur, który nie wahał się otwarcie stawać w drodze samemu księciu Kettlerowi, pozbawił króla szwedzkiego kosztownej szpady i kapelusza. Przedmioty te podobno przechowywano na zamku w Neuenburgu w Kurlandii do I wojny światowej.

Za wykazane męstwo w wojnie ze Szwedami król polski podobno podarował Matthiasowi von der Recke majątek w Kabile. Gdy komtur zmarł, jego synowie nigdzie nie mogli znaleźć dokumentu darowizny i zmuszeni byli zrezygnować z majątku. Rodzina Recków wyjechała z Łotwy w 1920 roku.

Łotyszy, którzy w czasach bitwy pod Kircholmem reprezentowali najniższą warstwę społeczną (z nieznacznymi wyjątkami w Rydze i Kurlandii) zmagania króla polskiego z królem szwedzkim prawdopodobnie mało obchodziły, tyle że wojna toczyła się na ich ziemi, której oni faktycznie nie posiadali, a zgodnie z chińskim przysłowiem: "Tam, gdzie ściera się dwóch bawołów, najbardziej cierpi pole". Podejrzewam, że bardziej jednak kibicowali Szwedom, którzy w odróznieniu od Polaków w Inflantach Polskich, ustanowili chłopów pańszczyźnianych w Inflantach Szwedzkich pewnym podmiotem szwedzkiego prawa (w samej Szwecji, jak wiadomo, kategoria chłopów pańszczyźnianych nie isniała).

Stosunek "strony łotewskiej" do bitwy pod Kircholmem obecnie mało czym się różni od tego, jaki miała przed 405 laty – nie była to walka "strony łotewskiej". I słusznie. Łotysze stoczyli swoje walki dopiero 300 lat później.

Romuald Lebedek

Działalność towarzystw polskich
w Liepaji

Już trzeci rok działa w Liepaji Klub Kobiet Polskich "Wanda", który został założony przede wszystkim z myślą o poparciu kobiet. Właśnie w tym roku Klub miał możliwość przy pomocy dwóch projektów zaprezentować swoją działalność szerszej publiczności. Rada Miejska Liepaji zaaprobowała projekt pt. "Program poparcia kobiet bezrobotnych w Liepaji", który został zrealizowany w październiku i listopadzie br. Program był realizowany w formacie popołudniowego kółka studyjnego, na którym kobiety miały możliwość spotkać się przy filiżance herbaty i wymienić swoje doświadczenia życiowe, a także wysłuchać niektórych dobrych rad nt. ważnych i nurtujących nas wszystkich problemów. Dyskutowano o wydarzeniach minionych i ich recepcji, o samopoczuciu w ciemne, wilgotne jesienne wieczory oraz o tym, jak go poprawić, a także o sposobach podwyższenia poziomu wartości własnej poprzez poznanie, wyrozumiałość i zdolność do zmian, bowiem tylko człowiek sam jest zdolny do dokonywania zmian własnej istoty, zmian w stosunku do siebie i otoczenia.

Zespół "Bursztynki" Oddziału ZPŁ w Liepaji. W środku – ksiądz Mariusz Kempa, obok – prezes Oddziału Rita Rozentale. Piewsza od lewej Iwona Jadwiga Śakale, kierownik zespołu.

Kółka studyjne prowadzi prezes towarzystwa "Wanda" Rita Rozentāle.

Fundacja ds. Integracji Społeczeństwa i Ministerstwo Sprawiedliwości poparły inicjatywy Klubu w zakresie oświaty. Poparcie to umożliwiło realizację kolejnego projektu pt. "Równouprawnienie obywatelskie w środowisku mniejszości narodowych Liepaji". W ramach tego projektu uczestnicy mogą nieodpłatnie zdobywać wiedzę niezbędną do załatwienia egzaminu w celu uzyskania obywatelstwa łotewskiego. Osoby zainteresowane uczą się języka państwowego, ćwiczą jego użycie w różnych sytuacjach życiowych oraz opanowują historię Łotwy i Konstytucję.

Języka łotewskiego naucza doświadczona nauczycielka Egita Klujeva, natomiast praktyczne zajęcia w zakresie stosowania języka prowadzi w formie kółka studyjnego Rita Rozentāle. Projekt ten spotkał się z dużym zainteresowaniem, zgłosiło się ponad 50 osób chętnych, jednak projekt umożliwił skompletowanie tylko jednej grupy w składzie dwunastu osób. Czas trwania projektu ograniczono do niecałych trzech miesięcy, zajęcia przebiegają z tego powodu w sposób koncentrowany, tym niemniej słuchacze mają możliwość opanowania całej niezbędnej informacji. Osoby aspirujące do obywatelstwa łotewskiego muszą przyswoić sporo wiedzy we własnym zakresie, jednak projekt ten jest kolejnym dowodem dobrej woli naszego państwa do realizacji procesu naturalizacji i zwiększenia grona obywateli.

Oddział ZPŁ w Liepaji uzyskał poparcie Wydziału Kultury w Radzie Miejskiej również w realizacji projektu pod tytułem "Łotewskie i polskie pieśni patriotyczne w listopadzie i maju". Projekt rozpoczął się uroczystym koncertem w maju br. w Domu Towarzystwa Łotewskiego, który poświęcony był rocznicy Deklaracji Niepodległości Łotwy oraz polskiego święta Konstytucji 3 Maja. W koncercie tym wziął udział również zespół Oddziału ZPŁ w Liepaji "Bursztynki" ze swoją uroczą kierowniczką Iwoną Jadwigą Śakale, wiolonczelistką Beatą Zarińą – Błaszczyńską oraz dziećmi, które nauczyły się śpiewu zawdzięczając ofiarnej pracy nauczycielki Śakale. Zainteresowanie koncertem było tak duże, że organizatorzy zmuszeni byli donosić dodatkowe krzesła dla tłumnie przybywających widzów. Z uwagi na jubileuszowy rok światowej sławy polskiego kompozytora Frederyka Chopina, w koncercie wykonano również jego utwory.

W czerwcu i lipcu, gdy obchodziliśmy 55 rocznicę urodzin naszej wybitnej rodaczki Ity Kozakiewicz – zdobywczyni tytułu "Kobieta Łotwy" – w oknach Centralnej Biblioteki Naukowej miasta została wyeksponowana wystawa o życiu Ity pt. "Serce oddane wolności Łotwy". W wystawie wykorzystano materiały towarzystwa "Inflanty". Wystawa ta była doniosłym przypomnieniem o wydarzeniach sprzed 20 lat, związanych z odzyskaniem przez Łotwę niepodległości i o ludziach zaangażowanych w tym procesie. Zorganizowaliśmy wieczór wspomnień z projekcją filmu o Icie Kozakiewicz. Projekt zamknie koncert 11 listopada w Muzeum Historii Liepaji z okazji Dnia Laćplesisa i Święta Niepodległości Polski, a także Dnia Proklamacji Republiki Łotewskiej. W koncercie weźmie udział wspomniany już zespół Oddziału, który działa już siódmy rok oraz muzykańci Liepajskiej Orkiestry Symfonicznej.

W historii narodów łotewskiegi i polskiego, od wieków żyjących na Bałtykiem, można znaleźć wiele podobnych cech, obok siebie są w kalendarzu również najważniejsze święta państwowe obydwu narodów, które w Liepaji obchodzimy wspólnie, gościnnie zapraszając na nie mieszkańców i gości naszego miasta.

Rita Rozentāle
prezes Oddziału ZPŁ w Liepaji
prezes Klubu Kobiet Polskich "Wanda"

"Grunwald – 600 lat później"
w Rydze

W Konkursie rysunkowym dla młodzieży szkół polskich na Łotwie pod tytułem "GRUNWALD – 600 LAT PÓŹNIEJ", zorganizowanym przez Ambasadę RP w Rydze z okazji 600-lecia zwycięstwa wojsk polsko-litewskich nad Zakonem Krzyżackim, wyróznili się uczniowie Polskiego Gimnazjum Pąństwowego w Rēzekne i Polskiej Szkoły Podstawowej w Jēkabpilsie. Faktycznie "zgarnęli" wszystkie nagrody, nie dając żadnych szans szkołom w Rydze, Dyneburgu i Krasławiu. Tak zadecydowało jury, w skład którego weszły: Jadwiga Nowakowska – reżyser filmów dokumentalnych (Małżonka Ambasadora Polski na Łotwie), Irena Burzyńska – kurator Łotewskiego Narodowego Muzeum Sztuki oraz Krystyna Barkowska – ekspert ds. kultury, nauki i mediów w Ambasadzie RP w Rydze.

Wręczenie nagród w Ambasadzie Polski: pierwszy od prawej – Ambasador Jerzy Marek Nowakowski, piąta od prawej – Pani Jadwiga Nowakowska, pierwsza od lewej – Pani Krystyna Barkowska, ekspert ds. kultury, nauki i mediów w Ambasadzie RP oraz laureaci konkursu z opiekunami.

Werdyktem jury pierwszą nagrodę w kategorii wiekowej klas I – III przyznano Dianie Rupaine (Polskie Gimnazjum Państwowe w Rēzekne), drugą – Pauli Vikaine (Polskie Gimnazjum Państwowe w Rēzekne), trzecią Walterowi Załużińskiemu (również Polskie Gimnazjum Państwowe w Rēzekne).

W kategorii wiekowej klas IV-VII więcej szczęścia miał Jēkabpils – pierwsze miejsce zajęła Kristīne Giceviča, drugie – Edgars Priede, trzecie – Emīls Asītis.

Z takimi farbami wygramy każdy następny konkurs!

Wręczenie nagród odbyło się 15.10.br. w Ambasadzie Polski w Rydze. Najbardziej cennym prezentem dla młodych artystów były chyba farby do malowania, takie prawdziwe, dla zawodowych malarzy. Ciekawi jesteśmy, co przyniosą konkursy "605, 610 lat później"?

Rośnie na Łotwie konkurencja Janowi Matejce!

Lerom