Pismo Związku Polaków na Łotwie

STANISŁAW JANUSZKIEWICZ

OTO DROGA NA TRON ARCYBISKUPI

"Po zasięgnięciu opinii Kongregacji ds. Biskupów, używając Naszej Apostolskiej mocy, wyznaczamy ciebie na Arcybiskupa Metropolitę Ryskiego z wszystkimi prawami i obowiązkami".

Tym rozporządzeniem bulli nominacyjnej podpisanej 19 czerwca 2010 roku papież Benedykt XVI powołał ks. dr Zbigniewa Stankiewicza na zwierzchnika Kościoła Rzymsko-Katolickiego na Łotwie, po tym jak kardynał Janis Pujats zgodnie z przepisami prawa kanonicznego miał przejść na emeryturę ze względu na swój wiek. Nominacja ta była zaskoczeniem dla samego ks. Z. Stankiewicza i stała się pewną sensacją dla łotewskiego establishmentu, nawet dla wiernych na Łotwie. No bo do tej godności została wyniesiona osoba nie spośród grona biskupów, lecz księży i jeszcze jedno – osoba ta jest narodowości polskiej. Kardynał Janis Pujats zwierzył się w jednym z wywiadów, iż przedstawił Ojcu Świętemu trzech kandydatów na to stanowisko, a wyboru dokonała Stolica Apostolska – chyba najbardziej optymalnego.

Ks. Zbigniew z rodzicami. Za tym niegdyś żywym drzewem stał dom rodzinny matki w Kropowcach. Lata 90. ubiegłego stulecia.

Widać kluczową rolę odegrało w tej nominacji wykształcenie księdza Zbigniewa i znajomość języków: łotewskiego, polskiego, rosyjskiego, włoskiego, angielskiego, łaciny – w mniejszym stopniu francuskiego i niemieckiego. Są to bardzo wysoko cenione atuty, ale nie tylko one zaważyły na szali wyboru. W najpoczytniejszej "Latvijas Avize" ("Gazeta Łotewska") ukazał się po ingresie nowego arcybiskupa materiał V. Krustiņš'a pod tytułem: "Stankiewicz przy sterach Kościoła", w którym autor zaznacza, że "oto obowiązki kardynała J. Pujatsa przejmuje człowiek bez uprzedniego biskupiego doświadczenia, ale jednak będący autorytetem duchownym, obdarzony talentem i powołaniem lidera". I to się zgadza z opinią tych, którzy znają te najlepsze cechy nowego metropolity – rodowitego Polaka – inflanckiego i szlacheckiego pochodzenia.

Nieco więcej o pochodzeniu. Rodzice: ojciec Stanisław Stankiewicz (1912-2002), pochodził z majątku Dobroczyń k. Bukmujży (obecnie Ezernieki), powiat rzeżycki, z rodu sygnowanego herbem ,,Mogiła"; matka – Janina (ur.1915 r.), też szlachcianka z domu Juszkiewicz herbu ,,Ślepowron", pochodzi z majątku Kropowce (parafia Pustynia, obecnie Robeżnieki) w powiecie krasławskim. Ojciec dożył sędziwego wieku 90 lat i po odejściu do Pana w 2002 roku pochowany został na Stropskim cmentarzu katolickim w Daugavpilsie (Dyneburg). Matka mieszka po śmierci męża samotnie w jednopokojowym mieszkaniu, w bloku. Nie wyraziła na razie chęci przejścia pod opiekę którejś z córek. Chociaż ma już 95 lat, ale powiada – przecież jeszcze potrafię przygotować dla siebie posiłek i bieliznę upiorę. Oczywiście, starsza córka Danuta, z zawodu pielęgniarka, mieszkająca w innej dzielnicy miasta, odwiedza regularnie p. Janinę i utrzymuje z nią codzienny kontakt telefoniczny. Dwie inne córki mieszkają w Polsce: Teresa, lekarz chorób psychicznych – w Warszawie, zaś Maria mieszka w rodzinnej posiadłości swego męża niedaleko Radomia. Pani Janina cieszy się i jest wdzięczna Panu Bogu, że ma już dziesięcioro wnuków i tyleż prawnuków. A tu jeszcze takie nie do opisania przeżycie emocjonalne i duchowe, jak wyniesienie syna Zbigniewa do tak wysokich godności.

Zbigniew z siostrami na werandzie domu najmłodszej siostry Marii w Polsce k. Radomia.

Ślub Stanisława i Janiny odbył się 29 grudnia 1945 roku. W Dobroczyniu, gdzie zamieszkali po ślubie, urodziły się ich dwie córki Danuta i Teresa, ale w groźnym 1949 roku masowych deportacji Stankiewicze zmuszeni byli porzucić miejsce swojego zamieszkania i szukać schronienia przed wywózką na Sybir u krewnej w miejscowości Lejasciems, oddalonej o paręset kilometrów, za rzeką Gauja w Vidzeme, w powiecie Gulbene. Fakt, że się udało Stankiewiczom zmylić władze sowieckie z obowiązującym zameldowaniem na nowym miejscu zamieszkania – był istnym cudem, ale to osobna historia. W Lejasciemie w 1950 roku urodziła się trzecia córka – Marysia, a potem w 1955 roku na świat przyszedł chłopczyk, który miał nosić imię Antoni Zbigniew, lecz sowiecki urząd cywilny nie pozwalał rejestrować imion podwójnych, więc w metryce pozostawiono to drugie.

Po sześciu latach rodzina musiała przenieść się na nowe miejsce, do Egłajne w powiecie iłłuksztańskim, blisko litewskiej granicy. Tam, w 1970 roku Zbigniew ukończył szkołę podstawową, a w roku 1973 – szkołę średnią, następnie rozpoczął studia na Politechnice Ryskiej, na Wydziale Automatyki Systemów Kontroli, którą ukończył w 1978 roku. Pracę zawodową podjął w Ryskiej Stoczni Remontowej jako inżynier. Po czterech latach zmienił miejsce pracy i przepracował osiem lat w Państwowym Banku Przemysłowo-Budowlanym.

Konsekracja nowego arcybiskupa Rygi w Katedrze Tumskiej 8 sierpnia 2010 roku

W czasie studiów i pracy zawodowej uprawiał sport, miał niezłe osiągnięcia w lekkiej atletyce, ciągnęła go alpinistyka. W poszukiwaniach wartości duchowych sięgał po filozofie wschodnie, ale go nie przekonały. Od 1980 do 1990 roku był członkiem Chrześcijańskiej Wspólnoty Ekumenicznej, działającej oczywiście nielegalnie, ponieważ władza ateistyczna na coś takiego pozwolić nie mogła, potrafiła tylko prześladować.

Późną jesienią 1988 roku odbył się w Rydze Zjazd Założycielski Związku Polaków Łotwy, na którym Zbigniew został wybrany wiceprezesem tej reanimowanej organizacji polonijnej. Na jej pierwszego prezesa wybrano legendarną Itę Kozakiewicz, rówieśniczkę Zbigniewa, która niecałe dwa lata później zginęła podczas kąpieli w Morzu Tyreńskim we Włoszech – 28 października 1990 r. Uczestniczyłem w tym zjeździe jako delegat Oddziału Daugavpilskiego ,,Promień". Pamiętam patriotyczny entuzjazm tamtych dni, podbudowany antykomunistyczną insurekcją polskiej ,,Solidarności", z której czerpali delegaci Zjazdu Polaków na Łotwie. Pole społecznej działalności w Związku było ogromne i młody Zbigniew Stankiewicz z zapałem angażował się w różne sprawy organizacyjne, ale... pewnego dnia rozmowa z kapłanem nagle zmieniła całe jego dotychczasowe życie.

Wychowany w polskiej, praktykującej rodzinie katolickiej, Zbigniew nie uniknął w latach młodzieńczych rozterek i kryzysu wiary, poszukiwań duchowych w systemach filozoficznych Wschodu, w których zresztą nie znalazł odpowiedzi na nurtujące go pytania. Wyznał w jednym z wywiadów: "Wielkie zaangażowanie przynosiło jednak mało rezultatów. Chciałem czegoś więcej".

Procesja z Katedry Tumskiej do siedziby arycbiskupa Rygi. Z lewej kardynał Jainis Pujats, obok – arcybiskup Zbigniew Stankiewicz

Decydujące znaczenie w ostatecznym wyborze dalszej drogi życiowej, w odkryciu w sobie powołania, miała osoba mądrego księdza Viktora Pentjuš' a (1915-2007), ojca duchownego Zbigniewa jeszcze z lat dzieciństwa, który pełnił wówczas posługę kapłańską w parafiach Egłajne i Grendze. Myśl o obraniu drogi kapłaństwa (rodzice sugerowali dokonanie takiego właśnie wyboru jeszcze w dzieciństwie i latach młodzieńczych) powróciła w sposób nieodparty 8 sierpnia 1990 roku, kiedy to 35-letni inżynier Zbigniew udał się na rozmowę do księdza Viktora, który posługiwał już jako ks. profesor w Rydze (jaka zbieżność – dokładnie 20 lat później w tym samym dniu i miesiącu odbyły się jego święcenia biskupie!). Zamiast dłuższej rozmowy już po kilku wymienionych tamtego wieczoru zdaniach nastąpiło – jak olśnienie zwrotne – twarde postanowienie zostać kapłanem.

W październiku tegoż roku inżynier Zbigniew Stankiewicz przyjechał do Lublina, aby zostać studentem KULu na Wydziale Teologii i klerykiem Wyższego Seminarium Duchownego. W czasie studiów pozostał społecznie aktywny w swoim środowisku, jakim zawsze był w Rydze. Świadczy o tym chociażby sympozjum, a raczej międzynarodowa sesja naukowa, zorganizowana w 1992 roku pod kierownictwem ks. Edwarda Walewandra, w której wziął czynny udział również kleryk Zbigniew Stankiewicz. To z jego inicjatywy zaproszono na KUL działaczy Związku Polaków Łotwy, m.in. historyka Ērika Jēkabsonsa, obecną prezes ZPŁ Wandę Krukowską, Michała Lao z kamerą (patrz "Polak na Łotwie" nr 4 (9), lipiec-sierpień 1992). Owocem nie tyle samej sesji naukowej, ile narastającego zainteresowania losami Polaków na dawnych kresach dawnej Rzeczypospolitej było napisanie przez ks. prof. E. Walewandra książki "Polacy na Łotwie", Lublin 1993.

Arcybiskup Zbigniew Stankiewicz i kardynał Janis Pujats (odwrócony plecami) w rozmowie z prezydentem Valdisem Zatlersem (drugi od lewej) i premierem Valdisem Dombrovskisem. W środku – małżonka prezydenta Lilita Zatlere

Święcenia kapłańskie otrzymał Zbigniew Stankiewicz 16 czerwca 1996 roku. (w tym samym dniu 2010 roku otrzymał propozycje papieskiej nominacji z rąk nuncjusza apostolskiego w Wilnie, odczytując tę zbieżność dat jako znak z Nieba!). Posługę księdza wikarego rozpoczął w kościele p.w. św. Franciszka w Rydze. Tę funkcję pełnił do 2001 roku, będąc jednocześnie odpowiedzialnym za kerygmat charyzmatycznej wspólnoty "Effata". W latach 2001-2002 jest wikarym w metropolitalnej katedrze św. Jakuba, pełni też obowiązki kapelana ds. młodzieży na Ryskiej Starówce. Jednak ks. Zbigniew zamierza kształcić się dalej. W tym celu wyjeżdża do Rzymu i w 2004 roku zdobywa licencjat na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim, a w 2008 – doktorat z teologii fundamentalnej. Tamże, w Rzymie, w latach 2005-2006 zajmuje stanowisko dyrektora studenckiego konwentu. Po powrocie ks. profesor Zbigniew Stankiewicz zostaje wyznaczony w 2008 roku na dyrektora Ryskiego Instytutu Nauk Religijnych, który podlega Papieskiemu Uniwersytetowi Laterańskiemu, sprawuje też obowiązki ojca duchownego w seminarium. W maju 2010 roku bierze udział w zaszczytnej konferencji rektorów uczelni wyższych Łotwy. Oto droga na tron arcybiskupi, jaką przebył inżynier i dr teologii fundamentalnej, ksiądz Zbigniew Stankiewicz.

Konsekracja biskupia księdza Zbigniewa Stankiewicza odbyła się 8 sierpnia 2010 roku w prastarej ewangelicko-luterańskiej Katedrze Tumskiej w Rydze (po łotewsku Doma baznīca). Przed reformacją XVI wieku była to świątynia katolicka pod wezwaniem NMP, wybudowana w II połowie XIII wieku. To w niej celebrowano w 1993 roku ekumeniczne nabożeństwo z udziałem Jana Pawła II. Wybór tego miejsca na święcenia nastąpił z przyczyn, można powiedzieć technicznych, gdyż katedra św. Jakuba nie mogła zmieścić tak wielu dostojnych gości i parafian. Odegrały też swoją rolę dobre stosunki międzykonfesyjne i osobiste hierarchów kościołów chrześcijańskich na Łotwie, w tym wypadku z arcybiskupem kościoła ewangelicko-luterańskiego Janisem Vanagsem. Konsekracji dokonał nuncjusz apostolski na państwa bałtyckie abp. Luigi Bonazzi, zaś współkonsekratorami byli kardynał Janis Pujats oraz prymas Polski arcybiskup Józef Kowalczyk,.

Na uroczystości stawiła się śmietanka życia politycznego i społecznego Łotwy – prezydent państwa Valdis Zatlers, premier Valdis Dombrovskis, ministrowie rządu, głowy kościołów chrześcijańskich Łotwy, ambasadorowie przedstawicielstw dyplomatycznych w Rydze, w tym obecny ambasador RP Jerzy Marek Nowakowski z Małżonką oraz były ambasador Jarosław Bratkiewicz. Z Polski przybyli wiceminister spraw zagranicznych Jan Borkowski, prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Longin Komołowski. Przybyli biskupi i księża z Polski i państw ościennych oraz z Ukrainy. Przemówienia wygłosili i życzenia nowemu arcybiskupowi złożyli abp ewangelicko-luterański Janis Vanags, prawosławny metropolita Rygi i całej Łotwy Aleksander Kudriaszow, abp kościoła baptystów Peteris Sprogis. Po zakończeniu uroczystości duchowieństwo i wierni przeszli w procesji do katedry metropolitalnej.

Życzenia składają wiceminister spraw zagranicznych Polski Jan Borkowski i ambasador RP w Rydze Jerzy M. Nowakowski

Natomiast ingres nowego metropolity odbył się 21 sierpnia, w dniu wspomnienia św. papieża Piusa X, w katedrze św. Jakuba. Nabożeństwo inaugurujące objęcie władzy kanonicznej miało bardzo uroczystą oprawę. Po odczytaniu przez nuncjusza Luigi Bonazzi dekretu apostolskiego i po otrzymaniu od kardynała Janisa Pujatsa znaku władzy pasterskiej – pastorału, arcybiskup zasiadł na tronie i odebrał homagium, jako znak czci i posłuszeństwa od biskupów pomocniczych, księży, przedstawicieli życia konsekrowanego i delegacji Kościoła greckokatolickiego. Życzenia złożył także prawosławny metropolita Aleksander. Koncelebransami Mszy św. byli: kardynał Janis Pujats, metropolita Kolonii kardynał Joachim Meisner oraz nuncjusz abp Luigi Bonazzi. Obie uroczystości były transmitowane na żywo przez pierwszy program łotewskiej TV. (Z uroczystości 8 sierpnia przekaz obrazu prowadziła ponadto TV Polonia.)

Warto podkreślić, że wśród licznych gości przybyli na uroczystości również przedstawiciele Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie – Ordo Equestris Sancti Sepulchri Hiersolimitani (OESSH) z czerwonymi pięciokrzyżami na płaszczach. Działają w 27 państwach świata, należy do nich 19 tys. kawalerów i dam. Niektórzy z obecnych gości przyjęli ich początkowo za przedstawicieli Zakonu Maltańskiego, jednak pomyłka została szybko wyjaśniona w rozmowach po zakończeniu uroczystości. Znamienne jest to, że również w herbie arcybiskupa Stankiewicza widnieje krzyż jerozolimski. Otóż gdy przedstawiciel Wielkiego Magisterium Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, Komandor z Gwiazdą Giorgio Ferrero wraz z towarzyszącymi Kawalerami J. Dąbrowskim, J. Kamińskim i K. Orzechowskim wręczali metropolicie Stankiewiczowi dar – kartusz z herbem Zakonu i składali życzenia, zapewniając o modlitewnym wsparciu jego pasterskiej pracy, usłyszeli od niego słowa "o woli współpracy z przedstawicielami Zakonu przy tworzeniu struktur Zakonu Bożogrobców na Łotwie" (wg wypowiedzi jednego z rycerzy).

Warto chyba odnotować, że do tego Zakonu należał świetlanej pamięci bp polowy Wojska Polskiego Tadeusz Płoski w randze Komandora z Gwiazdą, który 10 kwietnia zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Kilka lat temu odwiedził Łotwę, był również w Dyneburgu.

W licznych wywiadach dla mediów nowy metropolita Zbigniew Stankiewicz zapewnił o kontynuacji linii swojego poprzednika, czyli obrony wartości moralnych w społeczeństwie, ratowania i odbudowy edukacji religijnej w szkołach. Podtrzymał inicjatywę kardynała Pujatsa wyrażoną w kazaniu agłońskim 15 sierpnia br. o projekcie wprowadzenia do programu szkolnego nauki Biblii, o dalszym rozwoju współpracy Kościoła z mediami, o konieczności prowadzenia dialogu ze społeczeństwem, o wyzwoleniu drzemiącego potencjału w parafiach, o zamierzeniach stworzenia struktur wspomagających biednych i słabych członków wspólnot parafialnych.

Według ostatnich danych statystycznych najliczniej reprezentowane są na Łotwie (2,3 mln mieszkańców): kościół rz.-kat. – 23 proc., ewangelicko-luterański – 23 proc., prawosławny – 18 proc. W wywiadzie dla "Naszego Dziennika" (23.08.) nowy arcybiskup tak określił najważniejsze swoje zadania: "żebym z powodu nawału obowiązków nie stracił wewnętrznej wolności i stałej więzi z Panem".

Mottem nowego arcybiskupa metropolity jest: "Fortitudo et laus mea Dominus", co oznacza – "Moją siłą i moją pieśnią jest Pan".

(Autor dziękuje Pani Janinie Stankiewicz – Mamie Arcybiskupa Zbigniewa Stankiewicza – za uprzejme udostępnienie do publikacji zdjęć z albumu rodzinnego.)

"Ty Panie jesteś naszym Bogiem, u Ciebie znajdujemy schronienie. Sycisz nas z bogactwa Twego królewstwa; Twoja łaskawość gasi nasze pragnienie jak świeża woda."

/z Psalmu 36/

W tym wzniosłym uroczystym dniu serdecznie gratulujemy J.Em. Zbigniewowi Stankiewiczowi z okazji wyświęcenia na arcybiskupa-metropolitę, życząc głębokich przeżyć i wzruszeń duchowych, błogosławieństwa i opatrzności Bożej na co dzień, dobrego zdrowia, sukcesów w pracy duszpasterskiej, satysfakcji z niesienia służby Bogu i ludziom. Ufamy, że Pan Bóg obdarzy miłością i wszelkimi łaskami. Szczęść Boże!

Związek Polaków na Łotwie, 2010 r.