Pismo Związku Polaków na Łotwie

Dzień Unii Europejskiej w Rydze

9 maja br. stolica Łotwy obchodziła dzień narodzin Unii Europejskiej, wzorem lat ubiegłych – w ryskim parku "Vērmanes dārzs". Chyba dlatego dzień ten nazywano w Rydze również "Świętem ogrodowym Unii Europejskiej". W godzinach porannych, przed oficjalnym otwarciem obchodów, ambasady państw unijnych zdążyły już wyeksponować w namiotach materiały informacyjne o walorach, tradycjach, atrakcjach i osobliwościach swoich krajów. Każdy namiot był "domem" – "Dom Węgier", "Dom Hiszpanii", "Dom Polski" – zaś wszystkich gości zachęcano, aby czuli się w tej namiotowej Unii "jak w domu".

Ambasadorzy państw unijnych na scenie parku "Vērmanes dārzs". Piąty od lewej – Ambasador RP
w Rydze Jerzy Marek Nowakowski. Pierwsza od prawej – przedstawiciel Komisji Europejskiej na Łotwie Iveta Šulce.

Około godz. 11 ambasadorzy 20 państw unijnych ustawili się w zwartym szeregu na scenie parku, przed nimi – premier Łotwy Valdis Dombrovskis, sekretarz stanu w MSZ Andris Teikmanis, deputowana do Parlamentu Europejskiego Inese Vaidere, mer Rygi Nił Uszakow, kierownik przedstawicielstwa Komisji Europejskiej na Łotwie Iveta Šulce oraz założycielka Łotewskiego Muzeum Chleba – J.E. Ambasador Dobrej Woli Roku Unii Europejskiej – Vija Ancane. Po wysłuchaniu hymnów Łotwy i UE oraz krótkich przemówień łotewskich notabli, dziatwa wypuściła w powietrze baloniki z symboliką unijną (w żółto-błękitnych barwach nieunijnej Ukrainy) po czym goście mogli zapoznać się z każdym z "domów" i wziąć udział w licznych konkursach.

Obok najmłodszych obywateli UE baloniki trzymają premier Valdis Dombrovskis (pierwszy od prawej)
i sekretarz stanu w MSZ RŁ Andris Teikmanis.

Premier V. Dombrovskis, zniechęcony widocznie codziennym oglądaniem przez całą zimę namiotów swoich współobywateli, biwakujących przed budynkiem Rady Ministrów w proteście przeciwko bezrobociu i polityce socjalnej rządu, opuścił namiotowe unijne miasteczko tuż po ceremonii inauguracyjnej, natomiast sekretarz stanu A. Teikmanis zabawił w każdym domu wspólnotowym. Był też w namiocie polskim, w którym honory domu czyniła Małżonka Ambasadora, Pani Jadwiga Nowakowska.

Przed namiotem polskim ...

W namiocie polskim było tłoczno, odwiedzali go licznie nie tylko miejscowi Polonusi, ale i niepolscy mieszkańcy Rygi. Goście mogli nauczyć się tańczenia Poloneza, którego figury demonstrowali uczniowie Polskiej Szkoły Średniej im. Ity Kozakiewicz w Rydze, otrzymać materiały informacyjne o Polsce. Dla dzieci zorganizowano konkurs rysunkowy, w którym ponad 30 młodych artystów przedstawiło swoją plastyczną recepcję kraju nad Wisłą. Najlepsze prace zgłoszono do nagród, których losowanie i odbiór był końcowym aktem obchodów.

... tańczono Poloneza

W innych "domach" było różnie – poważnie i na wesoło. Przed namiotem litewskim przygrywała kapela ludowa i garncarz kształtował wprawną ręką z nieforemnej gliny ludowe wyroby ceramiczne, Hiszpanie uczyli tańczenia salsy, w namiocie greckim z pasją grano w tryktrak, grę planszową znaną na Kaukazie pod nazwą nardy, a w Polsce – wróć się gamoniu. Przy niektórych stoiskach można było skosztować narodowych przysmaków. Goście namiotu Unii Europejskiej mogli dowiedzieć się wszystkiego o tej organizacji, której członkiem od 2004 roku jest również Łotwa, mogli np. zasięgnąć informacji o tym, jak rozpocząć działalność przedsiębiorczą, o wyborze kierunku studiów, o znaczeniu wprowadzenia na Łotwie euro. Ogółem miasteczko namiotowe odwiedziło w tym dniu ponad 10 tys. gości.

... i przyjmowano wysokich gości. Andris Teikmanis w rozmowie z Ambasadorem Jerzym Markiem Nowakowskim.

Zainteresowanie stoiskiem polskim należy tłumaczyć przede wszystkim wzrostem atrakcyjności samej Polski dla mieszkańców Łotwy. Polska nie jest już tylko państwem tranzytowym w drodze do któregoś punktu docelowego w Europie Zachodniej, Polska sama staje się punktem docelowym dla podróżników z Europu Wschodniej – studentów, turystów, ba – emigracji zarobkowej. To, jak poradziła sobie ze światowym kryzysem gospodarczym, zrobiło na mieszkańcach Łotwy duże wrażenie.

W Polsce obchody Dnia Unii Europejskiej rozpoczęły się 8 maja na Placu Zamkowym, skąd Parada Schumana wyruszyła na Nowy Świat, do europejskiego miasteczka namiotowego.

Dlaczego obchodzimy Dzień Unii Europejskiej 9 maja? Bo w tym dniu w 1950 roku minister spraw zagranicznych Francji Robert Schuman wystąpił z propozycja powołania pierwszej w historii wielonarodowej europejskiej organizacji. Na początku chodziło o organizację sprawującą kontrolę nad wydobyciem i produkcją głównych (wówczas) surowców strategicznych – węgla i stali. Organizacja ta dała początek obecnej Unii Europejskiej, która powstała w obecnym kształcie 43 lata później – 1 listopada 1993 roku.

R. Lebedek