Pismo Związku Polaków na Łotwie

Sejm przyjął uchwałę w sprawie 17 września

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął 23 września br. przez aklamację (jednomyślnie, bez głosowania) uchwałę w 70. rocznicę agresji ZSRR na Polskę 17 września 1939 roku. Podkreślono w niej, że w wyniku paktu Ribbetrop-Mołotow "dokonano IV rozbioru Polski". Ponadto zbrodnię na polskich oficerach w Katyniu określono jako "zbrodnię wojenną", która ma "znamiona ludobójstwa".

W miarę zbliżania się 70 rocznicy napaści Niemiec hitlerowskich na Polskę i zbrojnej inwazji ZSRR na jej wschodnie tereny, media Federacji Rosyjskiej, uprzedzając prawdopodobnie spodziewane komentarze tych wydarzeń z Warszawy, zaczęły raczyć swoich odbiorców coraz to nową "sensacją" historyczną z zakresu "tajemnic dyplomacji II Rzeczypospolitej", przyczyn rozpoczęcia II wojny światowej, powodów wkroczenia wojsk sowieckich do Polski itd. Największego "odkrycia historycznego" dokonał oczywiście na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Rosji niejaki Siergiej Kowalow z Instytutu Historii Wojskowej, który dowodził, że "... wojna wybuchła z winy Polski, która nie chciała zgodzić się na umiarkowane i uzasadnione żądania, z którymi wobec niej wystąpił w 1939 r. Adolf Hitler". No i kto tu usiłuje "napisać historię od nowa"?

Nie sądzę, żeby ktoś o zdrowych zmysłach w te brednie uwierzył, również w samej Rosji. Ale wcale nie o to chodziło tym sztukmistrzom od historii, żeby ktoś uwierzył, tylko – "żeby niesmak pozostał" i to w możliwie szerokim zasięgu. Czy nie w tym właśnie celu lokalna prasa rosyjska w Rydze tak gorliwie i bezkrytycznie przedrukowywała te "sensacje historyczne"? Nie mogła przecież przewidzieć, że premier Rosji w opublikowanym 31.08.2009. w "Gazecie Wyborczej" tzw. "Liście do Polaków" – rozmydlając oczywiście w "szerokim kontekście eurpopejskim" tematykę ścisłej współpracy ZSRR z III Rzeszą – potępi jednak w sumie politykę ZSRR w okresie 1939-1941, a prezydent D. Miedwiediew oświadczy całej Rosji z okazji Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych, że nie ma usprawiedliwienia dla zbrodni stalinowskich. Również dla popełnionych na obywatelach innych państw, np. Polakach, Łotyszach?

Sejm Rzeczypospolitej "nie zauważył" pojednawczego gestu rosyjskiego premiera, przyjął jednak "nieprzyjazną" uchwałę, w której stwierdził m.in., że:

"17 września 1939 r. wojska ZSRR bez wypowiedzenia wojny dokonały agresji na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, naruszając jej suwerenność i łamiąc zasady prawa międzynarodowego. Podstawę do inwazji Armii Czerwonej dał pakt Ribbentrop-Mołotow zawarty 23 sierpnia 1939 r. między ZSRR i hitlerowskimi Niemcami. W ten sposób dokonano IV rozbioru Polski. Polska padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: nazizmu i komunizmu".

"Długa jest lista zbrodni i nieszczęść, które dotknęły wtedy wschodnie tereny II Rzeczypospolitej i obywateli polskich, którzy się tam znaleźli. Składa się na nią zbrodnia wojenna rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tysięcy bezbronnych jeńców, polskich oficerów, wysiedlenie setek tysięcy obywateli Rzeczypospolitej, osadzenie ich w nieludzkich warunkach w obozach i więzieniach oraz przymuszanie do niewolniczej pracy. Te sowieckie zbrodnie rozpoczęły szereg aktów przemocy, składających się na tragedię Golgoty Wschodu" – napisano w uchwale.

W uchwale podkreślono również, że polski los podzieliło wiele innych narodów Europy Środkowo-Wschodniej, ponieważ "suwerenność straciły Litwa, Łotwa i Estonia, zagrożona została integralność terytorialna i suwerenność Finlandii i Rumunii". "Archipelag Gułag pochłonął miliony istnień ludzkich wszystkich narodów tego regionu, w tym wielu obywateli ZSRR. Organizacja systemu, długotrwałość i skala zjawiska nadały tym zbrodniom, w tym zbrodni katyńskiej, znamiona ludobójstwa" – podkreślono.

Zdaniem Sejmu, "pojednanie polsko-rosyjskie wymaga poszanowania prawdy historycznej" i nie wolno jej przemilczać ani nią manipulować. Sejm potępia także "wszelkie próby fałszowania historii" i apeluje "do wszystkich ludzi dobrej woli w Federacji Rosyjskiej o wspólne, solidarne działanie na rzecz ujawnienia i potępienia zbrodni czasów stalinowskich".

Podczas gdy posłowie przyjmowali uchwałę, na sejmowej galerii obecni byli przedstawiciele Rodzin Katyńskich, którzy później spotkali się z marszałkiem Sejmu.

Niewdzięczni Polacy!

Romuald Lebedek