Pismo Związku Polaków na Łotwie

Sztandar dla "piłsudczyków"

Nowy rok szkolny rozpoczął się na Łotwie w atmosferze frustracji i obaw nauczycieli o swoją przyszłość. Przyczyny są znane – decydenci polityczni nie znaleźli lepszego sposobu na wyjście z kryzysu i łatanie dziur w budżecie, jak uczynić to kosztem nauczycieli (również emerytów, lekarzy, policjantów...). Pożałowania i współczucia godna sytuacja, w jakiej znaleźli się pracownicy oświaty, jest podobno skutkiem reformy finansowania szkolnictwa. Realizacją modelu "pieniądze idą za uczniem". Czyżby? Można byłoby to zrozumieć i nawet zaakceptować, gdyby chodziło o pieniądze. Ale niestety, prawdziwe pieniądze w dalszym ciągu idą za przyzwoleniem władz za Karginem i Krasowickim. Za uczniem "idą" ochłapy, których część tylko dociera do nauczyciela. Mimo że szkoły – nie zaryglowane przez reformę, oczywiście – gościnnie otworzyły jak zwykle 1 września swoje drzwi przed dziećmi, problem narasta. Szykuje się kolejny strajk nauczycieli. I chyba nie tylko przedstawicieli tego zawodu.

Ambasador RP w Rydze Maciej Klimczak (od prawej) przekazuje nowy sztandar Państwowemu Gimnazjum Polskiemu im. J. Piłsudskiego w Dyneburgu. Obok – prezes Oddziału ZPŁ "Promień" Ryszard Stankiewicz.

Szkoły polskie oraz innych mniejszości narodowych Łotwy zostały dotknięte manipulacjami reformatorów szkolnictwa i "uzdrowicieli" gospodarki w sposób bardziej dotkliwy, niż pozostałe, jednak nie o tym teraz mowa.

Nie wiem, jaka w tym roku panowała atmosfera w pierwszym dniu roku szkolnego we wszystkich szkołach polskich na Łotwie, ale w jednej z nich – Państwowym Gimnazjum Polskim im. Józefa Piłsudskiego w Dyneburgu – szczególna. W tym bowiem dniu gimnazjum otrzymało ufundowany przez Ambasadę Polski w Rydze własny sztandar wykonany w Radomiu – mieście powiązanym z Dyneburgiem więzami partnerstwa i współpracy. Sztandar uroczyście przekazał Pani Gertrudzie Grave – dyrektor rzeczonego gimnazjum – Ambasador RP w Rydze, Pan Maciej Klimczak. Obecni byli kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady – I radca Bartosz Jabłoński, kierownik Kuratorium Oświaty Dyneburga – Olga Dukszyńska, Prezes Oddziału ZPŁ "Promień" – Ryszard Stankiewicz, Dyrektor Centrum Kultury Polskiej w Dyneburgu – Żanna Stankiewicz i oczywiście uczniowie. Również ci najmłodsi – trochę wystraszeni i podenerwowani, których na salę zgodnie z tradycją wprowadzili uczniowie klas 12. W czasie uroczystości sztandar został poświęcony przez księdza Edwarda Woroneckiego.

Uczniowie gimnazjum tańcem i śpiewem pożegnali mijające wakacje.

Przekazując sztandar Ambasador Polski zaznaczył, że gimnazjum w Dyneburgu jest wyjątkową polską placówką oświatową na Łotwie – ma długą i piękną historię, jej patronem jest marszałek Józef Piłsudski, który odwiedził Dyneburg w 1920 roku w ramach Kampanii Łatgalskiej. 90 rocznicę tej zwycięskiej kampanii będziemy obchodzić w przyszłym roku. Najważniejsze jest jednak to, że szkoła ma wysoki poziom nauczania i cieszy się dobrą renomą w mieście. Posiada gruntownie wyremontowany budynek główny, nowoczesne wyposażenie. Być uczniem, absolwentem, a także pracownikiem tej szkoły – to z pewnością zaszczyt.

Na zakończenie, z okazji rozpoczęcia roku szkolnego Ambasador RP złożył najlepsze życzenia uczniom polskiego gimnazjum w Dyneburgu, szczególnie tym, którzy dopiero rozpoczynają naukę.

Redakcja "Polaka" pragnie również złożyć nauczycielom i pracownikom wszystkich szkół polskich na Łotwie życzenia wytrwałości i hartu w tych ciężkich dla oświaty czasach. Uczniom natomiast życzymy sukcesów i satysfakcji z przyswajania wiedzy.

Romuald Lebedek