Pismo Związku Polaków na Łotwie

I Festiwal Polskiej Piosenki Biesiadnej i Humoru

Gospodarz Festiwalu A. Raszczewski zaintonował pierwszą pieśń biesiadną...

Dnia 25 kwietnia do Jekabpils zjechali Polacy z różnych stron Łotwy, by wziąć udział w I Festiwalu Polskiej Piosenki Biesiadnej i Humoru. Pomysłodawcą Festiwalu był prezes Jekabpilskiego Oddziału ZPŁ " Rodacy" – pan Aleksander Raszczewski, który wraz z członkami oddziału i nauczycielami języka polskiego miejscowej szkoły zorganizował i przeprowadził to niezwykłe spotkanie.

Gości witano serdecznie na skąpanym w słońcu dziedzińcu. Potem wszyscy udali się do starannie przygotowanej sali. Festiwal przebiegał w niecodziennej scenerii, a mianowicie przy bogato zastawionych biesiadnych stołach.

...i rozpoczęło się śpiewne biesiadowanie

Już pierwsze słowa piosenek w wykonaniu zespołu z Jekabpils wprowadziły wszystkich w pogodny i niezwykle ciepły nastrój tego popołudnia. Hasłem przewodnim tegorocznego Festiwalu były słowa zaczerpnięte z popularnej piosenki: " Za nasze polskie życie". W Festiwalu udział wzięło 7 zespołów. Goście przyjechali z: Rzeżycy, Dyneburga, Lucyna, Kraslawia, Jełgawy i Rygi. Każda grupa śpiewała po kilka piosenek, a wraz z występującymi ochoczo i radośnie bawiła się cała sala.

Uczestnicy brali też udział w kilku zabawach. Okazało się, że prezes "Rodaków" to nie tylko dobry organizator, ale też wróżbita czytający cudze sny, których wizje w formie zdjęć i filmów ukazywały się na dużym ekranie. Świetnie bawiono się w tańcu z balonami. Wszyscy z wielkim humorem oglądali też pokazy kabaretów polskich zarejestrowane na filmach.

Zaśpiewajmy jeszcze ..."strzemiennego" i do zobaczenia za rok

Największą jednak radość sprawiało uczestnikom wspólne śpiewanie. Po występach wszystkich zespołów na scenie jeszcze długo przy biesiadnych stołach śpiewano bliskie sercom Polaków pieśni.

Z żalem żegnano odjeżdżające do domów kolejne zespoły słowami "Pieśni pożegnalnej". Wszyscy uczestnicy zgodnie stwierdzili, że tę imprezę trzeba koniecznie powtórzyć. Pan A. Raszczewski zapowiedział, że już teraz zaprasza wszystkich na II Festiwal Polskiej Piosenki Biesiadnej i Humoru do Jekabpils, podkreślając, że ma nadzieję, iż będzie on już miał międzynarodowy zasięg, planuje bowiem zaprosić Polaków z kraju i państw ościennych.

Festiwal w Jekabpilsie okazał się świetną imprezą. Szkoda tylko, że małe oddziały nie wzięły udziału w spotkaniu.

Gorące podziękowania należą się Ambasadzie RP za pomoc finansową w zorganizowaniu festiwalu. Szczególne jednak podziękowania należą się Jekabpilskiemu Oddziałowi, który zorganizował tak świetną imprezę i dał możliwość do spotkania się tym Polakom, którzy lubią się bawić i śpiewać, popularyzując polskie piosenki.

Ewa Polkowska

Profesor Andrzej Stelmachowski nie żyje

Związek Polaków na Łotwie, szkoły polskie i cała Polonia łotewska z głębokim żalem i smutkiem odebrały wiadomość o śmierci prof. Andrzeja Stelmachowskiego – długoletniego prezesa Stowarzyszenia "Wspólnota Polska", doradcy Prezydenta RP do spraw Polonii.

Prof. Andrzej Stelmachowski był nie tylko oddanym przyjacielem Polonii i Polaków za granicą, jakim go przede wszystkim znali łotewscy Polacy, był również współtwórcą nowej, demokratycznej Polski – członkiem ruchu oporu w szeregach AK w czasie okupacji niemieckiej, mądrym, zaufanym doradcą Solidarności, uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu, marszałkiem Senatu I kadencji, ministrem edukacji. Był poza tym wybitnym znawcą prawa cywilnego i rolnego.

W pamięci Polonii ryskiej zapisał się również jako niezwykle odważny człowiek, czego dowód dał 20 stycznia 1991 roku w czasie spotkania z przewodniczącym Rady Najwyższej RŁ A. Gorbunovsem, które zostało zakłócone zbrojnym atakiem OMON'u (sowiecki odpowiednik ZOMO) na pobliski budynek MSW odrodzonej Republiki Łotewskiej.

W osobie śp. prof. Andrzeja Stelmachowskiego Polacy na Łotwie stracili oddanego, wrażliwego na sprawy Polonii przyjaciela, któremu zawdzięczają nieocenioną pomoc w odrodzeniu i organizacji życia polonijnego w naszym państwie, przede wszystkim pomoc w rozwoju polskiego szkolnictwa, organizacji kolonii dla dzieci, remoncie Domu Polskiego w Dyneburgu i rozwiązywaniu wielu innych żywotnie ważnych dla Polaków na Łotwie problemów.

Cześć Jego pamięci!

Związek Polaków na Łotwie, redakcja pisma "Polak na Łotwie"