Pismo Związku Polaków na Łotwie

Sytuacja ludności polskiej na Wschodzie

Konferencja naukowa na Uniwersytecie Łódzkim

Z obrad konferencji na Uniwersytecie Łódzkim

W dniach 18 i 19 maja br. odbyła się w Łodzi Konferencja "Sytuacja ludności polskiej na Wschodzie w świetle obowiązującego prawa i praktyki". Organizatorem tego spotkania była Katedra Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Łódzkiego z jego kierownikiem Prof. dr hab. Dariuszem Góreckim oraz Marią Piotrowiczową – prezesem Oddział Łódzkiego Wspólnoty Polskiej. Konferencja odbyła się pod Patronatem Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.

Z zaproszonych gości przybyli: władze Uniwersytetu Łódzkiego z Rektorem JM Prof. dr hab. Włodzimierzem Nykielem na czele, szef Kancelarii Senatu RP Min. Ewa Polkowska, Min. Cezary Grabarczyk, Senator Andrzej Person -Przewodniczący Senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, Wiceprezydent Łodzi Halina Rosiak, Przewodniczący Rady do Spraw Polaków na Wschodzie, a zarazem Dyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu Artur Kozłowski, Radca w MSZ Stanisław Cygnarowski, Prezes Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej w Łodzi dr Władysław Korowajczyk. Z żalem należy stwierdzić, że goście z Warszawy opuścili Konferencję po dwóch godzinach. Czyżby tematyka obrad i wnioski z nich wynikające nie leżały w sferze zainteresowań Dostojnych Gości?

Umownie Konferencję można podzielić na dwie części. W pierwszej, wybitni znawcy problemów prawnych, wygłosili referaty przedstawiający założenia teoretyczne, natomiast w drugiej, przedstawiciele Polaków na Łotwie, Litwie, Białorusi, Ukrainie, Rosji i w Kazachstanie przedstawili jak jest wdrażane, a właściwie omijane przez rządy tych państw, prawo międzynarodowe. Znakomitym zwornikiem teorii i praktyki był referat prof. dr hab. Dariusza Góreckiego oraz głosy w dyskusji.

Interesujące referaty, przedstawiające założenia teoretyczne problematyki Konferencji wygłosili: prof. dr hab. Piotr Daranowski (Uniwersytet Łódzki) "Sytuacja mniejszości narodowej w prawie międzynarodowym", dr Katarzyna Witkowska – Chrzczonowicz (UMK Toruń) " Sytuacja mniejszości narodowych w prawie Unii Europejskiej", prof. dr hab. Dariusz Górecki (UŁ) " Sytuacja ludności polskiej na Litwie i Białorusi", dr Konrad Składowski (UŁ) "Sytuacja ludności polskiej na Ukrainie i Łotwie", dr Jerzy Rychlik (PAN) "Sytuacja ludności polskiej w Rosji i Kazachstanie", mgr Artur Kozłowski – Przewodniczący Rady do Spraw Polaków na Wschodzie – "Karta Polaka – realizacja i oczekiwanie", dr Mariusz Jabłoński (Uniwersytet Wrocławski) "Prawo do repatriacji".

Art. 27 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych stanowi: "W państwach, w których istnieją mniejszości etniczne, religijne lub językowe, osoby należące do tych mniejszości nie mogą być pozbawione prawa do własnego życia kulturalnego, wyznawania i praktykowania własnej religii oraz posługiwania się własnym językiem wraz z innymi członkami danej grupy".

Art. 10 ust. I Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowej: "Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do swobodnego używania, bez jakiejkolwiek ingerencji jego/jej języka mniejszości, zarówno prywatnie, jak i publicznie, ustnie oraz pisemnie". Art. 11 ust. I Konwencji Ramowej o Ochronie Mniejszości Narodowych: "Strony zobowiązują się uznać, że każda osoba należąca do mniejszości narodowej ma prawo do używania jego/jej nazwiska, patronimiku i imion w języku mniejszości oraz ich oficjalnego uznania zgodnie z trybem przyjętym w ich ustawodawstwie".

Za wschodnią granicą Polski mieszka, są to dane szacunkowe, od 1 do 2 milionów Polaków. Na Litwie naszych rodaków jest ok. 235 tys. Co stanowi 6,2% ogółu ludności; nie są to dane precyzyjne, bo wielu z naszych rodaków, w obawie przed nieprzyjemnymi konsekwencjami ze strony władz, zataja swoje pochodzenie. Podobna sytuacja jest na Białorusi – wg oficjalnego spisu Polaków zamieszkuje tam prawie 400 tys., ale najprawdopodobniej liczba ta sięga jednego miliona. Polaków na Ukrainie jest ok. 150 tys., na Łotwie 60 tys., w Rosji 450 tys., w Kazachstanie 150 tys.

Niestety wiedza historyczna Polaków w Rzeczpospolitej jest katastrofalnie niska. Kompromitacja dotyczy szczególnie młodszego pokolenia, które nie wie, że Wilno, Grodno, Lwów wraz z obszarami stanowiącymi prawie 200 tys. km2 należały do roku 1945 do Polski i wskutek Układu Jałtańskiego zostały oderwane od Macierzy.

Sytuacja ludności polskiej na Wschodzie jest odmienna w różnych państwach, ale wspólnym mianownikiem jest ich depolonizacja. W stosunkowo najłagodniejszej formie proces depolonizacji przebiega na Łotwie. Świadomość historyczna Łotyszy przypomina im, że dzięki Polsce, po roku 1918 państwo to uzyskało niepodległość. Dyneburg (Daugavpils) jest rejonem, w którym Polaków mieszka najwięcej. Wzajemne więzi są podtrzymywane. Oświata jest dobrze zorganizowana, począwszy od przedszkola po studia wyższe polonistyczne. Prężnie działa Związek Polaków na Łotwie kultywując kulturę i tradycje polskie, pielęgnując mogiły żołnierzy polskich poległych w walce o niepodległą Łotwę.

Na Litwie Polacy stanowią najliczniejszą grupę mniejszości narodowej. Nic dziwnego skoro zamieszkują te tereny od wieków. Polskie szkolnictwo działa i jest na wysokim poziomie. Dowodem na to jest fakt, że 79% maturzystów szkół polskich dostaje się na wyższe studia. W Wilnie od wielu lat działa Filia Uniwersytetu Białostockiego. Mimo tych osiągnięć władze litewskie stawiają liczne przeszkody w rozwoju polskiego szkolnictwa, których podstawowym celem jest likwidacja wielu szkół lub powodowanie takich warunków, by dzieci zaczęły uczęszczać do szkół litewskich.

Mimo Traktatu Polsko – Litewskiego z 1994 roku strona litewska nie dotrzymuje umowy. Są ogromne trudności w odzyskiwaniu ziemi przez Polaków; w rejonie wileńskim Polacy odzyskali zaledwie 15 proc. ojcowizny. Dalej stwarza się zapory nie do przebycia w sprawie pisowni nazwisk polskich, jak również nazw miejscowości i ulic w terenach, gdzie Polacy stanowią zdecydowaną większość, co jest sprzeczne z traktatami międzynarodowymi.

Pocieszającym jest fakt, że Polacy w Republice Litewskiej konsolidują się. Świadczą o tym wyniki ostatnich wyborów. Waldemar Tomaszewski uzyskał w rejonie wileńskim pierwsze miejsce, w Wilnie drugie, a na całej Litwie miejsce czwarte.

Niezwykle trudny jest los Polaków na Białorusi, gdzie poddawani są ciągłym represjom. Nie lepiej sprawy te mają się na Ukrainie. Polacy w Rosji i w Kazachstanie działają w dużym rozproszeniu, mimo takiej sytuacji starają się utrzymywać bliskie kontakty i prowadzić wspólne działania na rzecz utrzymywania polskiej kultury i narodowych tradycji.

Stosunkowo nie tak dawno została uchwalona Karta Polaka. Szacunkowo ocenia się, że prawo do jej uzyskania ma ok. 300 tys. naszych rodaków, jednak do tej pory wydano zaledwie 27 tys. egz. tego dokumentu. Przyczyny takiej sytuacji należy doszukiwać się w przesadnie zbiurokratyzowanej procedurze jej uzyskania, jak również w obawach i obiekcjach ze strony samych zainteresowanych.

W dyskusji podjęto sprawę d. Polskich Kresów Wschodnich i ogromne ich znaczenie dla obecnego kształtu i charakteru naszego kraju. Temat ten całkowicie jest pomijany w programach szkolnych i maturzyści, a nawet absolwenci wyższych uczelni, nie mają najmniejszego pojęcia o tych sprawach. Można zadawać sobie pytania czy jest to celowa polityka, czy też głęboka ignorancja nauczycieli wszystkich stopni. Naród bez znajomości swoich dziejów, szacunku do przeszłości, bez znajomości bohaterów narodowych i tych, którzy tworzyli kulturę, przestaje być narodem i rozmyje się w niebycie. Czy przywódcy III Rzeczpospolitej Polskiej idą w ślady internacjonalistów PRL? Czy chodzi o odnarodowienie społeczeństw i stworzenie jednego "narodu europejskiego"?

Przywódcy Polski wieku XXI jadą na Wschód i z nabożną naiwnością przyjmują zapewnienia rządów Litwy, ale nie tylko, o wzorowych stosunkach polsko – litewskich. Może one i są werbalnie dobre, ale w praktyce Traktat Polsko – Litewski z 1994 jest prawie całkowicie przez Wilno ignorowany. Naiwność polskich polityków wzbudza tylko pusty śmiech Litwinów i komentarze – kolejny Polak został wystrychnięty na dudka. Polityka historyczna w Polsce prawie nie istnieje. Tragedie polskiej ludności kresowej nie istnieją ani w wystąpieniach oficjalnych, ani w nauce szkolnej, ani w mediach. Dramat mordów na Wołyniu i w Ponarach jest wyciszany, a prawda jest mataczona. Powstanie Wileńskie z lipca 1944 – drugi po Powstaniu Warszawskim zbrojny zryw niepodległościowy – całkowicie jest pomijany w katalogu walk Polaków o wolną Polskę. Tragedia żołnierzy AK Okręgu Wileńskiego jest całkowicie pomijana w najnowszej historii Polski. W październiku 2008 roku w Międzyzdrojach odbył się 26 Zjazd tych żołnierzy wyklętych. Na tym Zjeździe, po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat, pojawił się przedstawiciel władz Polski, a był to Prezydent III RP Lech Kaczyński!

Powyższe problemy zostały wyartykułowane na Konferencji w Łodzi. Nasuwa się smutny wniosek, wynikający z braku zdecydowanej reakcji ze strony Warszawy na dyskryminację naszych rodaków na Wschodzie, a jednocześnie po tamtej stronie Bugu głosi się zasadę – prawo jest prawem, nawet międzynarodowe, a rację to my mamy i nawet Unii Europejskiej nic do tego!

dr Władysław Korowajczyk

Danuta Maciejewicz nie żyje

12 kwietnia br. zmarła w Jurmali śp. Danuta Maciejewicz, założycielka i długoletni prezes Oddziału ZPŁ w Jurmali, była księgowa Związku Polaków na Łotwie. Pracę polonijną wykonywała z dużym poświęceniem i pasją, wykazując duże zdolności organizacyjne, które zaowocowały szkółką niedzielną języka polskiego, biblioteką literatury polskiej, wyjazdami dzieci polskich z Jurmali na kolonie letnie do Polski.

Została pochowana w grobie rodzinnym w Białymstoku.

Redakcja