Pismo Związku Polaków na Łotwie

Spotkanie noworoczne pań w rezydencji Ambasadora RP

W sobotę, 24 stycznia br. odbyło się w rezydencji Ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej w Rydze nieformalne, tradycyjne już, "Spotkanie Noworoczne Pań" – mieszkanek Łotwy narodowości polskiej. Inicjatorką i organizatorką tego spotkania była Pani Grażyna Walczewska-Klimczak – małżonka Ambasadora Polski na Łotwie Macieja Klimczaka. Wśród zaproszonych były jak młode panie, tak i osoby w starszym wieku, co całkiem nie przeszkodziło w stworzeniu przyjaznej i miłej atmosfery spotkania. Zresztą większość pań już się znała, natomiast w trakcie spotkania w przyjaznej atmosferze dało się nawiązać wiele nowych sympatycznych znajomości.

Kwiaty dla Pani Domu.

Pani Domu przywitała nas serdecznymi życzeniami noworocznymi oraz przekazała przy okazji pozdrowienia i najlepsze życzenia dla Polonii od Prezydenta Republiki Łotewskiej Valdisa Zatlersa i jego Małżonki. Przyjemne jest wiedzieć, że głowa naszego państwa pamiętał o swoich mieszkańcach narodowości polskiej w czasie oficjalnej wymiany życzeń noworocznych składanych przez obie strony – polską i łotewską. Pani Grażyna z dumą nadmieniła, iż po oficjalnej wymianie życzeń noworocznych dalsza, nieoficjalna część rozmowy z Prezydentem Łotwy i jego Małżonką przebiegała... w języku polskim. To była bardzo miła niespodzianka.

Styczeń występuje w tradycjach polskich jako czas kolędowania, dlatego na początku spotkania zaśpiewaliśmy razem kolędy. Wspominaliśmy rodzinne tradycje, śpiewane w dzieciństwie kolędy, każda z nas uciekała chyba w myślach do swojego dzieciństwa, młodości, lat szkolnych, do tych, których już nie ma z nami. Szybko mijał czas w dobrej, towarzyskiej atmosferze. Pani Ambasadorowa tak potrafiła z każdą z nas porozmawiać, że byłyśmy wzruszone do łez.

Zdjęcie pożegnalne uczestniczek "Noworocznego Spotkania Pań". W pierwszym rzędzie w środku – Pani Grażyna Walczewska – Klimczak.

Poczęstunek był też w prawdziwym tradycyjnym polskim guście – " nie brakowało niczego, nawet miodu pitnego...". I tak śpiewając, tańcząc i życząc p. Grażynie na pożegnanie tradycyjną polską piosenką "sto lat", powoli, z wielką satysfakcją i ciepłem w sercu opuszczaliśmy ten gościnny dom. Na pewno długo będziemy wspominać to spotkanie....

Ludgarda Makowska-Preinberg

Swoje wrażenia ze spotkania przekazała nam również Pani Irena Platace:

"Poza okazją spotkania się z wieloma znajomymi i posmakowania tradycyjnych polskich potraw, w mojej pamięci na zawsze utkwiła ta niezwykle miła atmosfera, to rodzinne ciepło którym nas otuliła Pani Domu. W imieniu wszystkich Pań ogromnie dziękuje Pani Grażynce za zaproszenie na tak wspaniałe przyjęcie. Pani Indze [Inga Plociņa] serdecznie dziękujemy za organizację części gastronomicznej spotkania.

To przyjęcie dało nam możliwość spotkania się z tymi, kogo niestety rzadko widzimy w naszym zabieganym życiu. Wszystkim, którzy się przyczynili do tego miłego i wspaniałego spotkania, serdecznie dziękuje! Łzy wzruszenia widziałam w oczach wszystkich przy pożegnaniu!

Boże, Dobry Ojcze, niech błogosławi i wynagrodzi naszej Pani Grażynie tak, jak my tego nie potrafimy ! A błogosławieństwo Boże niech nam wszystkim towarzyszy i pozostanie z nami w te tak trudne czasy na zawsze!"

"Wśród nocnej ciszy... "