Pismo Związku Polaków na Łotwie

100 lat życia Inflantczyka

Pan Stanisław urodził się w Inflantach Polskich pod zaborem rosyjskim 25 lutego 1909 roku. Przyszedł na świat 100 lat temu jako ósme i najmłodsze dziecko Emilii Marcinkiewicz i Donata Wysockiego.

Po wyzwoleniu Latgalii od bolszewików w styczniu 1920 roku Wojsko Polskie wycofało się z Inflant przekazując je władzom łotewskim. Od tego momentu Łatgalia weszła w skład państwa łotewskiego. W latach trzydziestych Stanisław Wysocki już jako obywatel Łotwy pełnił służbę wojskowa w wojsku łotewskim. W roku 1934, podczas uzurpacji władzy przez Karlisa Ulmanisa, odebrano mu narodowość polską i sfałszowano dokumenty wpisując narodowość łotewską (w czasie rządów Ulmanisa masowo zmieniano dokumenty w Łatgalii wpisując narodowość łotewską w miejscu łatgalskiej lub polskiej).

Po wybuchu II Wojny Światowej nie zgodził się na służbę w Legionie łotewskim tłumacząc, że jest Polakiem (Niemcy nie angażowali Polaków do służby w Legionie, gdyż nie mieli do nich zaufania). Niestety w sfałszowanych dokumentach widniała narodowość łotewska. W końcu wywieziony został na roboty do Niemiec i po wyleczeniu urazu głowy w szpitalu w Gdańsku powrócił na ziemię ojców do Łatgalii.

Swoje przeżycia związane z sytuacją w latach następnych przedstawił w taki oto sposób: "... po wojnie trzeba było pisać się, żeś Łotysz – wtedy tylko przyjmowali do szkoły, a polskich szkół nie było".

Pan Stanisław ma syna i wnuki. Bardzo kocha konie, gdyż przez całe życie opiekował się nimi. Po wcieleniu Łotwy do Związku Sowieckiego pracował w kołchozie jako stajenny, za co otrzymał medal 100-lecia Lenina. Dzisiaj sam ma 100 lat i mówi: "Ja tam Lenina nigdy nie lubiłem, bo on nie lubił Pana Boga. Komunistą żadnym nie jestem i nie byłem, a medal otrzymałem za pracę, teraz można go oddać do muzeum".

Co niedziela modli się w swoim kościele w Malcie i prosi księdza o modlitwę w intencji żony oraz rodziców. Jego obecność w kościele wzbudza szacunek i dumę w parafianach, zarówno w tych posługujących się językiem polskim jak i w tych mówiących w pięknym języku ziemi łatgalskiej. Podziwiają swojego Jubilata i dbają o niego. Jest dla nich wzorem do naśladowania.

Jak podkreślił Ambasador Rzeczypospolitej Polskiej na Łotwie Pan Maciej Klimczak w życzeniach urodzinowych dla Jubilata: "... jest Pan wzorem człowieka wierzącego, Rodaka – Polaka i Inflantczyka, który tej ziemi poświęcił swoje długie życie i ciężką prace". Życzenia te zostały uroczyście odczytane w kościele w Malcie w dniu urodzin Pana Stanisława 25 lutego 2009 roku w obecności wszystkich parafian, którzy składali najszczersze i najserdeczniejsze życzenia po łatgalsku i po polsku.

W swoim podziękowaniu wysłanym do Pana Ambasadora Pan Stanisław napisał: "Pana serdeczne gratulacje i prezenty bardzo cieszą moje serce i oczy. Życzę Panu dobrego zdrowia i sukcesów. Jeden Polak – Stanislaw Wysocki". Pan Stanisław zaznaczył również, że dla niego jako Polaka bardzo ważne są te życzenia z Polski.

Natomiast obraz z wizerunkiem Świętej Rodziny, który otrzymał od Ambasady, nakazał synowi powiesić obok obrazu Matki Boskiej Agłońskiej i dopilnować, by przez wieki służył wnukom i prawnukom jako relikwia rodzinna.

Otto Koblass
Łatgalia, 25.03.2009