Pismo Związku Polaków na Łotwie

Wiadomości bieżące

– W roku 1935 Łotwa liczyła 2169 samochodów, w r. 1937 – 2660. 70 proc. wzrostu przypada na stolicę. Przeciętnie w Rydze przybywa co roku 200 samochodów;

– Minister Spraw Społecznych A. Berzińsz ukarał odpowiedzialnego redaktora żydowskiego pisma "Hajnt" Sz. Kazlinera grzywną w kwocie Ls 100,– za zamieszczenie w numerze z dnia 5. stycznia b.r. artykułu p.t. "Goebels nie jest wcale chory tylko ma konflikt z partią narodowo-socjalistyczną", obrażającego godność męża stanu zaprzyjaźnionego państwa;

– w związku z epidemią dyfteryty, zamknięta została jelgawska litewska szkoła podstawowa. Na pewien przeciąg czasu zamknięto również kilka klas w niektórych innych szkołach.

Nie całujcie i nie pozwalajcie całować rąk! Jak donosi "Jaunakas Zinias" z dnia 21.b.m. kierownik wydziału walki z gruźlicą w ministerstwie Opieki Społecznej dr med. Wetra poparł całkowicie walkę podjętą przez T-wo ochrony zdrowia, ze zwyczajem całowania rąk. W najbliższych dniach ukażą się plakaty z następującym hasłem: "Nie pozwalajcie całować i nie całujcie innym rąk".

Cyfry, które krzyczą

(...) Jak się przedstawia polskie szkolnictwo w Łotwie w świetle cyfr? W roku szkolnym 1937/38 polskich szkół powszechnych było 16, uczniów zaś 2129. W tym samym roku, nie wiele od nas liczniejsi Niemcy, mieli 71 szkół, w których wychowywało się 6114 dzieci, Rosjanie 150 szkół z 16924 dziećmi, Żydzi – 62 szkoły i 9715 dzieci.

Nie można przy tym pominąć faktu, że w całym powiecie iłłuksztańskim, w którym stosownie do oficjalnych danych z ostatniego spisu ludności z r. 1935 mieszkało 4148 Polaków – nie ma od szeregu lat żadnej polskiej szkoły, ba, nawet żadnej klasy z polskim językiem nauczania.

(...) Ilość szkół polskich, topniejąc z roku na rok w rezultacie skurczyła się o 65 proc. w porównaniu z 45 szkołami w roku 1930/31. Spadek dzieci w szkołach polskich wyniósł 60 proc. w porównaniu z 5274 uczniami w roku 1930/31. Dlaczego rozporządzamy tak znikomą ilością szkół, dlaczego tak mało, coraz mniej, dzieci wychowuje się w polskiej szkole? Na to pytanie nie wystarczy odpowiedzieć, że jesteśmy rozproszeni, że nie mieszkamy w zwartych masach, lecz w małych ilościach pośród innych narodowości. Niemcy też są rozproszeni.

(...) Ogromna większość (58,4 proc.) dzieci polskich jest wychowywana w szkole obcej, przeważnie łotewskiej (dzieci niemieckich – 7 proc., rosyjskich – 43 proc.).

(...) Przechodząc do szkolnictwa wyższego, stwierdzamy, że Niemcy mają swoją wyższą uczelnię – Instytut Herdera oraz wyższą szkołę sióstr miłosierdzia. Żydzi też mają swoją szkołę wyższą (sióstr miłosierdzia). Polacy nie tylko nie mają żadnej wyższej instytucji naukowej, lecz w ogóle Polaków, jako studentów wyższych uczelni, wypadnie w statystyce szukać z lupą przy oku, a w rzeczywistości – ze świecą w ręku. Oto w różnego rodzaju wyższych uczelniach (typu nieakademickiego) w r. 1937./38. studiowało zaledwo 13 Polaków, Niemców w różnego rodzaju szkołach wyższych było 243, Rosjan – 71. Ilość studentów Polaków na Uniwersytecie Łotewskim w r. 1937/38 wynosiła 27 osób, Niemców – 255, Rosjan – 187.

Stefan Znicz

ZAMIAST WIZYT POŻEGNALNYCH

opuszczając Rygę i żegnając jak najserdeczniej wszystkich swoich przyjaciół i znajomych – składam na polskie drużyny harcerskie w Rydze do Koła Przyjaciół Harcerstwa Ls 100,-.

M. Miż-Miszyn

Ryga, 25. lutego 1939. r.

W ZWIĄZKU Z WYJAZDEM z Rygi ustąpił ze stanowiska prezesa Komitetu Rodziców (Koła Przyjaciół Harcerstwa) przy 68. polskiej żeńskiej drużynie ŁGCO p. red. M. Miż-Miszyn. Na prezeskę Koła w miejsce ustępującego powołano p. L. Marszałkową.

KONCERT

Chóru Maturzystów Polskiego T-wa Oświaty pod batutą Karola Izarta

odbędzie się 12. lutego 1939 r. o godz. 20. w DOMU CZARNOGŁOWYCH w Rydze.