Pismo Związku Polaków na Łotwie

Zjazd ZPŁ w Jekabpilsie.
Kto pije koniak?

Kolejny Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Związku Polaków na Łotwie odbył się 5 kwietnia br. w Jekabpilsie. Nieobecnych i niewtajemniczonych muszę już na wstępie uprzedzić niespodzianek w części sprawozdawczej i części wyborczej zjazdu nie było. Nie obeszło się jednak bez pewnego zamieszania i "niestandardowych" wystąpień w debatach.

Zjazd ZPŁ w Jekabpilsie. Od prawej Ambasador RP w Rydze, Maciej Klimczak w rozmowie z Ministrem Integracji Społecznej Łotwy, Oskarsem Kastensem.

Na zaproszenie Związku przybyli do Jekabpilsu przedstawiciele Ambasady RP w Rydze z Ambasadorem Maciejem Klimczakiem na czele, prominentni goście z Polski Senatorowie Maciej Klima i Zbigniew M. Pawłowicz (Komisja ds. Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą), Wicedyrektor Biura Polonijnego Kancelarii Senatu RP Romuald Łanczkowski, Dyrektor Departamentu Konsularnego i Polonii MSZ Andrzej Jasionowski, Prezes Podlaskiego Oddziału i członek Rady Krajowej Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" Maria Żeszko, ze Szwecji Prezydent Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych Tadeusz Adam Pilat.

Pofatygował się z Rygi na Zjazd do "Jakubowa" Minister ds. Integracji Społecznej Łotwy Oskars Kastens (zabawił niedługo, śpieszył się na spotkanie z Liwami), zabrakło natomiast mera miasta Leonida Salcevića władze miejskie reprezentował zatem wicemer Włodzimierz Żdanok. Nieobecność gospodarza miasta sprawiła zawód spodziewano się bowiem po cichu, że uda się przy okazji Zjazdu ZPŁ wyprowadzić z impasu rozmowy między Stowarzyszeniem "Wspólnota Polska" a Radą Miejską w sprawie finansowania remontu/ rozbudowy szkoły polskiej w Jekabpilsie. Zasmuciła też absencja Związku Młodych Polaków.

Również tym razem tradycji stało się zadość pierwszym punktem porządku dziennego Zjazdu była msza św. w kościele pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy w Krustpils, w skróconym wariancie wprawdzie, bo bez kazania. O kościele tym pisaliśmy już w nr 75/ 2006 naszego pisma, a to z powodu interesującej działalności proboszcza Wiktora Naglisa badacza historii dawnych rodów szlacheckich Inflant Borchów, Platerów, Hylzenów... Po mszy ksiądz zaprosił gości z Polski i przedstawicieli Ambasady do muzeum kościelnego, w którym wyeksponowano zgromadzone przez księdza W. Naglisa nadzwyczaj interesujące i cenne eksponaty (zabytkowe mapy, modlitewniki, herby, obrazy), opowiadające o dziejach możnowładztwa polskiego w Inflantach.

Na sali obrad...

Zjazd odbył się w budynku Rady Miejskiej przyozdobionym dla tej okazji flagą polską. Po wystąpieniach gości dokonano ceremonii wręczenia odznaczeń dla zasłużonych działaczy związkowych i aktywistów polonijnych, które z rąk Ambasadora RP w Rydze, Macieja Klimczaka, otrzymali:

Złoty Krzyż Zasługi: Maria Kudriawcewa (Jelgava), Aleksander Raszczewski (Jekabpils),

Zenon Garkul-Górewicz (Liepāja)

Odznakę "Zasłużony dla Kultury Polskiej": Edward Dukszta (Ludza), Renata Czaupale (Bauska), Krystyna Barkowska (Dyneburg)

Dalszy przebieg Zjazdu i jego wyniki do złudzenia przypominały spotkanie przed dwoma laty w Rezekne delegaci wysłuchali referatu sprawozdawczego ustępującego prezesa, Wandy Krukowskiej, udzielili absolutorium dla działalności Zarządu Głównego i zaaprobowali sprawozdanie Komisji Rewizyjnej, wstrzymali się jednak od dyskusji nad sprawozdaniem władz związkowych (nawet w ramach przewidzianych programem na ten cel aż 10 (sic!) minut), zgodnie przystąpili do wyborów nowego prezesa i ZG.

Sielankę przerwało wystąpienie Henryka Danusiewicza po przerwie obiadowej , które niewątpliwie dodało obradom pewnej pikanterii. In absentia gości i prezesa Związku (dokonywali wizji lokalnej szkoły polskiej) zakwestionował fakt złożenia przez Związek sprawozdania w Urzędzie Skarbowym (czyżby uważał, że Związek nie zna cz. I art. 1663 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Łotwy?), zarzucił brak demokracji w podejmowaniu przez ZG decyzji w sprawach finansowych, wadliwy przepływ informacji. Takiemu układowi przeciwstawił stan rzeczy w założonej przez siebie organizacji polonijnej (nie chciał bliżej określić, jakiej. Kółka zainteresowań, organizacji sportowej? Bo o sukcesach sportowych Łotwy 11 miejsce na Igrzyskach Polonijnych w 2007 roku też była mowa w wystąpieniu H. Danusiewicza).

Prezes ZPŁ Wanda Krukowska dziękuje za zaufanie.

Zarzut niedopełnienia obowiązku złożenia w Urzędzie Skarbowym przeglądu działalności finansowej Związku za rok 2007 kontestowała skarbnik, Jadwiga Poikane, która jednak nie przekonała dyskutanta, skoro obiecał koniak, jeśli się okaże, że ZPŁ ma czyste sumienie wobec fiskusa łotewskiego. Słowo się rzekło, kto pije koniak?

Z dwóch zgłoszonych na stanowisko prezesa ZPŁ kandydatów Wandy Krukowskiej i Henryka Danusiewicza Zjazd ponownie postawił na byłego prezesa (piąta kadencja!). Godna podziwu wierność tradycjom na tym się nie skończyła – w głosowaniu tajnym wybrano na wiceprezesów Marię Kudriawcew (Jelgava) i Ryszarda Stankiewicza (Dyneburg), czyli dotychczasowy ZG. Taki wynik wywołał sprzeciw prezesa Oddziału Ryskiego, Marii Fomin, która wniosła o dokooptowanie do ZG trzeciego kandydata (H. Danusiewicza), ponieważ jest nienormalne, aby "tak liczny i prężny oddział, jak organizacja ryska, nie miał swojego przedstawiciela w organie naczelnym ZPŁ". Wniosek został oddalony jako sprzeczny ze Statutem, który przewiduje powołanie dwóch wiceprezesów.

Wybór delegatów należy szanować. Składamy zatem najlepsze życzenia wybranemu prezesowi, p. Wandzie Krukowskiej i Zarządowi Głównemu, przede wszystkim powodzenia w rozwiązywaniu przewlekłych, nabrzmiałych i do dziś nierozwiązanych problemów oraz owocnej współpracy ze wszystkimi oddziałami organizacji. Dziwi jednak, że prezes Związku mieszkający na stałe w Rzeżycy nie chce powołać swojego pełnomocnika w Rydze – stolicy państwa, jeśli już nie ma ryskiego wiceprezesa. Leżałoby to chyba w interesie samego prezesa.

Na zakończenie Zjazd przyjął dwie uchwały: w sprawie remontu szkoły polskiej w Jekabpilsie i obchodów 90. rocznicy niepodległości Łotwy (vide artykuł redakcyjny).

Romuald Lebedek