Pismo Związku Polaków na Łotwie

Prof. dr ĒRIKS JĒKABSONS

Działalność sieci dywersyjnej AK "Wachlarz" na Łotwie

(zakończenie, początek w nr. 81, 82)

Reasumując, należy stwierdzić, iż V oddział osiągnął w ciągu pięciu miesięcy swojej działalności pozytywne wyniki. Według wspomnień jednego z jego dowódców – Bronisława Krzyżanowskiego, właśnie okolice Dyneburga były miejscem najaktywniejszej działalności oddziału.1 Kierownictwo sieci "Wachlarz" skierowało do niego najmniej wyszkolonych dywersantów-spadochroniarzy – tylko 10 osób (dla porównania – do IV oddziału oddelegowano 66, do III – 29 zaś do II – 32 osoby) i stosunkowo mało środków pieniężnych – zaledwie 288 tys. złotych (do IV oddziału – 675 tys., do II – 596 tys.). Z kolei wyniki działalności V oddziału były równoznaczne osiągnięciom III oddziału i przewyższały wyniki IV i II oddziałów (I oddział w ogóle nie rozpoczął realnej działalności).2

W grudniu 1942 roku sieć dywersyjna "Wachlarz" została zlikwidowana, członkowie V oddziału i sprzęt – przekazane do dyspozycji wileńskiego kierownictwa AK. W wyniku likwidacji realizowanej w warunkach konspiracji grupa dyneburska została "zapomniana", jednak poszczególni jej członkowie zachowali kontakty z Wilnem i kontynuowali w 1943 roku akcje dywersyjne na Łotwie i na pograniczu z Rosją. Po nawiązaniu kontaktu z punktem brasławskim nowopowstałej organizacji dywersyjnej AK – "Kierownictwo Dywersji" (Kedyw), F. Czechowicz ("Stefan"), P. Spogis ("Robert"), W. Wierzbicki ("Rekin"), S. Aleksandrowicz, K. Błażewicz, W. Salcewicz, K. Olechnowicz, W. Zaborowski wykonali co najmniej sześć akcji dywersyjnych na kolei (przy czym tylko jedną na terenie Łotwy: na linii Zilupe – Ludza, pozostałe zaś na terenie Rosji: pod Pskowem, Siebieżem, Wielkimi Łukami).

Na początku listopada, w trzy dni po całkowitym zniszczeniu sieci dalekiego wywiadu AK na Łotwie, wykorzystując osobiste kontakty członków tych dwóch działających niezależnie od siebie grup, aresztowano 17 dywersantów z grupy F. Czechowicza, włączając samego dowódcę. Uniknąć aresztu udało się tylko P. Spogisowi, W. Wierzbickiemu, W. Sieniewiczowi, S. Janczewskiemu, M. Antoniewiczowi i kilku innym dywersantom. Sprawę grupy dywersyjnej urzędy niemieckie prowadziły szczególnie starannie. Po długich miesiącach przesłuchań w więzieniu w Dyneburgu zatrzymanych przewieziono do Rygi, gdzie już znajdowali się wcześniej aresztowani członkowie grupy "Wyzwolenie Polski", sieci dalekiego wywiadu AK oraz "Wachlarza" – łącznie ok. 80 osób.

1 sierpnia 1944 roku na wszystkich 17 wykonano wyrok śmierci przez rozstrzelanie w lesie Biķernieki (F. Czechowiczu, S. Aleksandrowiczu, B. Bogdanowiczu, Anatolu Raudowcie, P. Łosińskim, J. Leibczu, Błażewiczu, I. Romanowskiem, Alfredzie Leonowiczu, K. Olechnowiczu, A. Ryżym, Piotrowskim, Kuczyńskim, Rutkowskim i jeszcze trzech członkach grupy). Pozostałych uczestników polskiego ruchu oporu w liczbie ok. 60 osób przetransportowano 13 września 1944 z Ryskiego Więzienia Centralnego, Więzienia Termiņcietums oraz obozu koncentracyjnego w Salaspils statkiem do Gdańska a stamtąd – do obozu koncentracyjnego w Stutthofie. W obozie i w czasie jego ewakuacji zginęło jeszcze 35 osób z tej grupy, m.in. wyżej wymieniony nauczyciel szkoły polskiej w Rydze J. Krasowski oraz członkowie podziemia H. Czaman, L. Dowgiałło, R. Krutikow, M. Lisicin, Z. Oots, S i W. Wodejszo, H. Skierszkan, J. Rozwen, A. Salcewicz i inni Polacy łotewscy, a także dowódca odnowionej sieci AK na Łotwie – R. Burbo.3

Większość tych, którzy przeżyli, pozostali po wojnie w Polsce, jednak niektórzy powrócili na Łotwę.4 Wielu członków polskiego podziemia na Łotwie, którzy w czasie okupacji hitlerowskiej zostali aresztowani przez niemieckie służby bezpieczeństwa, trafiło po wojnie do więzień sowieckiego NKWD. Na przykład, wyżej wspomniany J. Som został aresztowany w lutym 1945 roku w Rydze, oskarżony o "udział w operacjach karnych razem z aizsargami"5 i skazany na 11 lat pobytu w obozach karnych w Norilsku. Z kolei Jadwiga Rudzite, która w czasie okupacji niemieckiej utrzymywała w swoim mieszkaniu punkt łączności AK i której mąż – zmobilizowany do Armii Czerwonej – poległ w walce, została aresztowana w 1946 roku wraz z członkami polskiej antysowieckiej grupy w gminie Kaplava powiatu krasławskiego i zginęła w drodze na Syberię.6

Członkowie polskiego podziemia, którym w Dyneburgu i jego okolicach udało się w końcu 1943 i na początku 1944 roku uniknąć aresztowania, szukali schronienia po drugiej stronie granicy Łotwy – w dawnym polskim powiecie brasławskim. Tu, w styczniu-marcu 1944 roku skompletowana została jednostka partyzancka AK – "Oddział Leśny 75", w którym aktywnie działało wielu łotewskich Polaków. 70 osobowa grupa prowadziła wojnę partyzancką w trójkącie Brasław – Miory – Druja. Na terenie tym aktywnie działała sowiecka partyzantka, która była wrogo nastawiona wobec AK. Na przykład w nocy z 31 marca na 1 kwietnia "Oddział Leśny 75" miał potyczkę z grupą partyzantów sowieckich i był zmuszony wycofać się7, zaś na początku kwietnia jednostka dała się zaskoczyć przez liczebnie przeważający oddział partyzantów sowieckich i straciła prawie połowę swojego składu.8

Niedługo po tym wiosną 1944 roku została skompletowana 24 Brasławska Brygada AK "Dryswiaty", którą zasiliło wielu łotewskich Polaków, również ze wspomnianego "Oddziału Leśnego 75". W walkach z wojskiem niemieckim polegli tu M. Antoniewicz, W. Sieniewicz oraz P. Spogis. Polska literatura historyczna podaje, iż został on zastrzelony w potyczce z jednostką legionu łotewskiego pod Krawczunami, gdy zwracał się w języku łotewskim do żołnierzy nieprzyjaciela o zaprzestanie walki, jednak w tym wypadku mogło chodzić tylko o łotewskie jednostki ochrony pogranicza, które w 1944 roku odbywały liczne potyczki w okolicach Turmontów.

Z kolei syn byłego posła do Sejmu Łotwy, J. Wierzbicki, osobiście wykonał z polecenia brygady wyrok śmierci na szefie Polskiego Oddziału Gestapo w Drysie, którego zastrzelił w łaźni i następnie spalił zwłoki w piecu.9 Należy zaznaczyć, że zarówno wcześniej wymieniona grupa jak i brygada działały przeciwko Litwinom na terenach, które uznawały za należące do Polski.

Po wkroczeniu Armii Czerwonej 24 brygada AK i inne polskie jednostki partyzanckie zostały rozbrojone, ich członkowie przewiezieni do Kaługi i w styczniu 1945 roku umieszczeni w celu "reedukacji" w specjalnym obozie pracy za Moskwą. O nieludzkich warunkach panujących w obozie, który był faktycznie obozem jenieckim, poświadczył jeden z jego więźniów – łotewski Polak H. Szostak, któremu w końcu stycznia 1945 roku udało się stamtąd uciec i z ogromnym trudem powrócić do Dyneburga. Po nawiązaniu kontaktu z pozostałymi członkami polskiego podziemia stwierdził on, że wszystkie kryjówki i "kontakty" zostały zlikwidowane, teren został "całkowicie rozpracowany przez NKWD" i dalsze działanie tu jest niemożliwe. Przez Wilno i Polskę udało mu się przedostać na Zachód w celu zaciągnięcia się do sił zbrojnych polskiego rządu na uchodźstwie10.

Po II wojnie światowej (w 1946 roku) sowieckie urzędy represyjne w Dyneburgu i Krasławiu wykryły polską organizację podziemną "Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej", której dowództwo mieściło się w gminie Plussy (na terytorium dawnej Polski w pobliżu granicy z Łotwą). Organizacja posiadała grupę uzbrojonych partyzantów pod dowództwem miejscowego chłopa o nazwisku Worsław, która działała przeważnie w okolicach gminy Kaplava w pobliżu Krasławia i usuwała funkcjonariuszy sowieckich władz i milicji. Dokumenty śledztwa podają, iż organizację (kierowaną z Londynu i Polski) założono jeszcze w czasie okupacji niemieckiej w 1942 r. (w innych dokumentach – w 1943 r.), zawierają też sporządzony w 1943 r. tekst przysięgi (walka o odrodzenie państwa polskiego z częścią Białorusi, Ukrainy, Prus Wschodnich i Łotwy).11 Nazwiska licznych aresztowanych świadczą o tym, iż w tym wypadku chodzi o całkiem nową, niezwiązaną z wyżej wymienionymi, organizację, jednak akta spraw karnych sowieckich urzędów represyjnych uniemożliwiają wyjawienie aspektów działalności tej grupy w czasie okupacji niemieckiej. Z innych źródeł wiadomo, iż wśród aresztowanych była wymieniona wyżej J. Rudzite, która wcześniej pełniła rolę łączniczki AK12, co wyraźnie wskazuje na powiązanie tej organizacji z polskim ruchem oporu jeszcze w okresie okupacji niemieckiej.

Powiązania polskiego podziemia z łotewskim narodowym ruchem oporu

Nie stwierdzono dowodów bezpośredniej współpracy organizacji polskich z łotewskim narodowym ruchem oporu. Złożyła się na to przede wszystkim specyfika polskiego podziemia na Łotwie, którego cele zakładały w sposób pośredni m.in. włączenie pewnej części Łotwy w skład odnowionej Polski, mimo iż oficjalna pozycja polskiego rządu na wygnaniu wobec Łotwy była bardzo przyjazna. W deklaracji rządu z grudnia 1939 roku stwierdzono, iż przyszła polityka Polski w stosunku do Czech, Słowacji, Rumunii, Węgier i państw bałtyckich powinna opierać się na nowych zasadach – otwartości oraz przyjaźni i powinna być pozbawiona "manii wielkości". 15 sierpnia 1940 roku w tezach programowych rządu na wygnaniu zadeklarowano, że aneksja państwa bałtyckich jest dla niego nie do przyjęcia i zalecono utrzymywanie kontaktu z takimi ugrupowaniami w tych państwach, które "nie uznają obecnego stanu rzeczy".

Również w latach 1943-1944 rząd Polski i pisma podziemne niejednokrotnie podkreślały konieczność wyzwolenia Łotwy i Estonii "spod jarzma ZSRR"13. Jednak nigdzie nie było mowy o ewentualnym rozwiązaniu problemów terytorialnych z Łotwą, z czego należy wnioskować, że sprawa ta została odłożona do przyszłych rozmów międzypaństwowych, w których spodziewano się uzyskać korzystny dla siebie wynik.

Istnieją jednak liczne świadectwa obydwu stron o pośredniej współpracy między polskim a łotewskim podziemiem narodowym. Dawny dowódca V oddziału "Wachlarza" L. Koplewski ("Bezmian"), który w 1942 roku wielokrotnie odwiedzał Dyneburg w celu organizacji sieci dywersyjnej w mieście, wspominał po wojnie, że mieszkańcy narodowości łotewskiej traktowali polską konspirację z "życzliwą lojalnością". Tłumaczył on to obawą przed represjami, która powstrzymywała jednak Łotyszy od aktywnego udziału w organizowanych przez Polaków dywersjach i nawet od bezpośrednich kontaktów z Polakami, którzy byli w nich zaangażowani. Jednak w Dyneburgu nawiązała z nim kontakt grupa młodzieży łotewskiej, która zaproponowała aktywną pomoc w organizowaniu akcji dywersyjnych (wywiad na terenie planowanej akcji dywersyjnej, dostarczanie odpowiedniej informacji itd.). W zamian żądano korzystnego dla Łotwy rozstrzygnięcia problemu terytorialnego – uznanie przez rząd polski sześciu gmin w powiecie iłłuksztańskim i miasta Grzywy za część składową Łotwy. L. Koplewski porozumiał się nawet w tej sprawie z dowództwem AK i otrzymał zalecenie utrzymywania stosunków ze wspomnianą grupą łotewską i poinformowania jej członków, iż problem terytorialny zostanie w przyszłości rozstrzygnięty w drodze rozmów na poziomie międzynarodowym. Jednak w związku z ograniczeniem działalności sieci "Wachlarz" na terenie Łotwy, L. Koplewski zrezygnował z możliwości dalszej współpracy z tą łotewską grupą14.

W relacji L. Koplewskiego z 15 września 1942 roku o sytuacji Polaków na Łotwie podkreśla się, iż stosunek Łotyszy do nich był "dobry i nawet życzliwy" do 1942 roku (zmianę stosunku autor łączy z aresztowaniem członków grupy "Wyzwolenie Polski" na początku 1942 roku w Dyneburgu). Następnie L. Koplewski podkreśla znaczenie wpływu niemieckiej propagandy na stosunek Łotyszy do Polaków i stwierdza pośrednio bardzo istotną okoliczność. Pisze on, iż "stale są rozpowszechniane pogłoski, że powojenne plany Anglików i Amerykanów przewidują między innymi przyłączenie Dyneburga do Polski". Następnie autor relacji przyznaje, że podejrzliwość Łotyszy wobec Polaków nie jest całkiem bezpodstawna, o czym L. Koplewski wielokrotnie miał się przekonać osobiście. Pisze on mianowicie, że szerokie warstwy ludności polskiej uzależniają swój aktywny udział w walce z okupantem od tego, czy aby na pewno tereny w większości zamieszkałe przez mieszkańców narodowości polskiej zostaną przyłączone do Polski. Podobne stanowisko reprezentują również jaśniejsze umysły społeczności polskiej, wyrażając jednocześnie ubolewanie, że ani rząd Polski w Londynie, ani jego przedstawicielstwo w Ojczyźnie nie nawiązały kontaktów z łotewskimi Polakami, którzy z racji swojej świadomości narodowej i liczebności nie mogą pozostawać obojętni wobec planów przyszłościowych państwa polskiego, które zakładają poszerzenie granic przedwojennych, jednak z pominięciem terenów Łotwy zamieszkałych przeważnie przez Polaków15.

Z kolei zaangażowany w działalność sieci "Wachlarz" dyneburżanin M. Czyżewski, który studiował prawo na Uniwersytecie w Rydze, otrzymał od dowódcy grupy F. Czechowicza polecenie zbadania możliwości zwerbowania do działalności wywiadowczej i ewentualnie nawet dywersyjnej w Rydze miejscowych Polaków i Łotyszy. W tym celu nawiązał on kontakt ze studentem narodowości łotewskiej Wiktorem Grosbartem, który podjął się zgromadzić wokół siebie patriotycznie motywowanych kolegów ze studiów, w tym Valdisa Puriņša. W listopadzie 1942 roku M. Czyżewski spotkał się w mieszkaniu V. Puriņša z oficerem łączności niemieckiej Luftwaffe, porucznikiem Muellerem. Po kilku dniach Czyżewski ponownie spotkał się z porucznikiem Muellerem u V. Puriņša, który poinformował go 13 listopada 1942 roku, że oficer gotów jest przekazać odpowiednim urzędom w W. Brytanii szyfr niemieckiej Luftwaffe i Kriegsmarine (według innych źródeł – mapę Europy i Afryki z zaznaczeniem radiostacji oraz szkic operacyjnej aparatury radiowej)16. W zamian Mueller prosił o przewiezienie go do Szwecji. W obawie przed prowokacją Czyżewski udał, że traktuje to jako żart, postanowił jednak niezwłocznie poinformować o tym dowództwo "Wachlarza" i udał się w tym samym dniu do Dyneburga, gdzie napisał relację ze spotkania z niemieckim oficerem i jego propozycji. Relacja dotarła do Wilna dopiero po tygodniu, ponieważ Czyżewski nie zdążył jej przekazać na czas kurierowi.

Po kilku dniach Czyżewski otrzymał od V. Puriņša uzgodnioną wiadomość – datowaną: 18 listopada kartkę pocztową – w której informował, że w Rydze wszystko przebiega według planu. Po otrzymaniu kartki zanierzał jechać do Rygi, aby nawiązać osobisty kontakt z Muellerem, jednak było już za późno. Okazało się, że niemieckie służby bezpieczeństwa już od dłuższego czasu obserwowały Muellera, który wraz z V. Puriņšem został aresztowany w Rydze, zaś oddział SD w Dyneburgu otrzymał polecenie aresztowania i niezwłocznego przetransportowania do Rygi również również Czyżewskiego. Po rozpatrzeniu sprawy przez sąd polowy sił powietrznych grupy wojsk niemieckich "Nord" 5 marca 1943 roku, porucznikowi Muellerowi wymierzono karę śmierci. Puriņš również otrzymał karę śmierci, zaś Czyżewski został przewieziony z Ryskiego Więzienia Centralnego do obozu koncentracyjnego we Francji (był zatrudniony przy budowie Wału Atlantyckiego), gdzie doczekał się końca wojny i osiedlił się następnie w Polsce.17

W literaturze historycznej odnotowano sporadyczne kontakty i fakty współpracy między polskim narodowym podziemiem w Polsce a prozachodnią Łotewską Radą Centralną (LCP). W czerwcu 1944 roku przybyła łodzią z Gotlandii i wylądowała na wybrzeżu Kurlandii grupa członków LCP, która przywiozła do Łotwy również polskiego kuriera mającego następnie przedostać się z zadaniem specjalnym do Polski. Przybycie łodzi zauważyła straż wybrzeża, jednak przybyszom udało się zbiec, nie zważając na ostrzał. Następnie Łotysze dostarczyli Polaka do łączniczki LCP w Windawie (Ventspils), Walentyny Jaunzeme-Lasmane, w której domu na strychu Polak przebywał ponad tydzień, aż gospodyni załatwiła dla niego dokumenty podróży i bilet na podróż koleją przez Litwę do Polski. W końcu lipca po wykonaniu zadania kurier powrócił do Windawy, gdzie członkowie LCP przechowywali go do wyjazdu łodzi u jednego ze swoich członków w gminie Usmas. Na początku sierpnia Polak oraz członkowie LCP, Eduards Andersons i Eduards Bitmanis, udali się z powrotem do Szwecji.

W. Jaunzeme-Lasmane wspomina, że podjęła się niebezpiecznego zadania z myślą o współpracy łotewskiego podziemia w Szwecji z "sąsiadami" – podziemiem polskim kierowanym przez rząd na uchodźstwie. Według relacji członków LCP w Szwecji ów Polak był częściowo łotewskiego pochodzenia (po matce), co oznacza, że był najprawdopodobniej łotewskim Polakiem.18 Według relacji Leonida Siliņša, odpowiedzialnego za kontakty LCP ze Szwecją, był to Stanisław Błażewicz.19 Osoba o takim imieniu i nazwisku rzeczywiście działała w polskim podziemiu w Dyneburgu w latach 1941-1942, jednak fakt ten wymaga potwierdzenia.

Wielu członków łotewskiej LCP znalazło się po aresztowaniu w miejscach odosobnienia, w których już przebywali członkowie polskiego ruchu oporu z Łotwy. Jeden z kierowników polskiego podziemia – dowódca ryskiej placówki sieci dalekiego wywiadu, AK F. Skierszkan-Skierski, z sympatią wspominał o "łotewskich nacjonalistach", z którymi dzielił los w obozie koncentracyjnym w Stutthofie i którzy dążyli do "powołania praworządnego rządu na Łotwie".20

Tłum. Romuald Lebedek

1Krzyżanowski B. "Wileński Matecznik 1939-1944", str. 128.

2Chlebowski C. "Wachlarz", str. 290.

3Żuk H. "Roman Burbo ", "Gazeta Wyborcza", 12. 10. 1999.

4Połubiński J. "Droga do wolności", "Polak na Łotwie", 1997, nr 27-29; Chlebowski C. "Polonia Łotewska w walce z okupantem hitlerowskim", str. 457-458; Pakalns K.: Divas vēstules no Štuthofas, Cīņa, 1966, 21. sept.; Muzeum 22 polskiej drużyny harcerskie (utrzymywany przez p. Janinę Głowecką w Rydze).

5Aizsargi – członkowie przedwojennej obrony terenowej na Łotwie (RL).

6Głowecka J. "Śp. Jan Som", "Polak na Łotwie", 1998, nr 1; LVA, 1986, f., 1 apr., 13640,1.; Tomaszewicz M. "O wybitnych Polakach", "Polak na Łotwie", 1995, nr 3-4.

7Wolkonowski J. "Okręg Wileński Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej w latach 1939-1945", Warszawa, 1996, str. 210-211.

8Szostak H. "Jeden z dyneburskiej plac?wki wywiadowczej", "Polak na Łotwie", 1993, nr 3, str. 15

9Chlebowski C. "Polonia Łotewska w walce z okupantem hitlerowskim", str. 458

name="note_10">10Szostak H. "Jeden z dyneburskiej plac?wki wywiadowczej", "Polak na Łotwie", 1993, nr 3, str. 17-18.

11Latvijas Valsts arhīvs, 1986. f., apr..,10755, l., 21. lp.: 8519.i., 2.-49.lp.

12Chlebowski C. "Wachlarz", str. 261-262.

13Boruta M. "Łotwa niepodległa w polskiej myśli politycznej, Polacy na Łotwie", red. E. Walewander, Lublin, 1993, str. 125-126.

14Chlebowski C. "Wachlarz", str. 261 – 262.

15Wojskowy Instytut Historyczny, Materiały i Dokumenty, III/29/12. Armia Krajowa, Komenda Główna, Wachlarz, k. 122.

16Chlebowski C. "Polonia Łotewska w walce z okupantem hitlerowskim", str. 455.

17Chlebowski C. "Wachlarz", str. 287-288.

18Pāri jūrai 1944/45.g., V. Lasmane, Rīga, 1993, str. 25-28.

19Andersons E., Siliņš L. Latvijas Centrālā padome LCP. Latviešu nacionālā pretestības kustība 1943-1945. – Upsala, 1995. – str. 145, 149.

20Skierszkan-Skierski F. "W cieniu walki narodu polskiego z hitleryzmem", "Polak na Łotwie", 1993, nr 1, str. 20.