Pismo Związku Polaków na Łotwie

KLAUDIA ROGOWICZ

Pamięci gen. Józefa Bema

Ciepły wieczór sierpniowy

Spadają czerwone włosy Aurory na zielony bezkres,
ogniste nici zaczepiły się o akacje.
Cień mknie przez przestrzeń,
wojsko z chorągwią trójbarwną sunie po ciemnym błękicie.
Pierwsza gwiazda zapala się jak latarnia,
nad ogniskiem pali się wspomnienie bitwy,
wiatr czesze chmurom grzywy.
Między tęczą a księżycem słychać śmiech.
Spadło czaple piórko z kapelusza,
przyozdobiło zieloną trawę.
Jedzie przez bezkres równiny na koniu,
pióro uciekło z kapelusza.
Cień odbija się w stawie,
idea utopiła się na niebie,
wszystko co było wzięła febra.
Jeszcze cienie zostały na drzewach,
wódz nie umarł,
Przyjęły go gwiazdy.
Chłopcy z Siedmiogrodu pamiętają,
Na myśl o nim ściągają kapelusze z głów.
Cień mknie przez zieloną przestrzeń,
chłopcy wiedzą, że ?po jest tak jak księżyc,
na niebie.

Jazzowa jesień na niebie

Spójrz w górę jak płynie chłodne niebo,
kolorowe liście na ulicach.
Kamienicy surrealizm malowany jak na płótnie.
W bramach gra jazz stary saksofonista wiatr.
Na ulicy Targowej pustka,
tylko ktoś sprzedaje róże.
A on sobie śpiewa bluesa na niebie,
a słucha go ziemia i poeci natchnieni.
Jesień jazzowa w mieście,
saksofonu dźwięki.

Pięć księżyców

Pięć księżyców świeci na nieznanym niebie wyobraźni,
pięć księżyców w chmurach skrytych.
A ja płynę łódką między nimi,
gwiazd dalekich śpiew,
mlecznej drogi autostrada.
Złotego pyłu krople zraszają czoło.
Pięć księżyców,
pięć myśli ukrytych w głowie.
Przemierzam nieba wyobraźni,
mapę znam na pamięć,
płynę pod prąd,
osiądę na pięciu księżycach.

Żurawie

Zawieszono windę między niebem a ziemią,
jedyną drogę od radości do cierpienia.
Wsiadłam, drzwi zatrzasnęłam,
świat znika mi z oczu.
Nade mną wiruje miękka chmur koronka.
Nad głowa żurawie - posłańcy poetów wyjętych spoza chmur,
zataczają szerokie koła.
Słońce zrzuca na twarz garść promieni,
Niosą mnie żurawie przez chmurzastą krainę.
Słońce pali im pióra,
a promień złoty całuje me włosy.
Nigdy nie ustanę w tym locie,
nigdy nie oddam się burzowym chmurom,
bo wszystko mogę znieść gdy słucham szeptu serca!