Pismo Związku Polaków na Łotwie

XV ŚWIATOWE FORUM MEDIÓW POLONIJNYCH

O Forum to i owo...

Otwarcie XV Forum Mediów Polonijnych

"Światowe Forum Mediów Polonijnych to jednak nie tylko spotkanie polskich i polonijnych dziennikarzy, ale i miejsce istotnej dla Polski debaty, wyrażania opinii w sprawach ważnych dla Polaków mieszkających poza granicami, wytyczania roli, jaką mogą oni odgrywać w dziedzinie promocji Polski i tworzenia jej pozytywnego wizerunku".

dr Ryszard Ścigała
Prezydent Tarnowa

Dla niewtajemniczonych

"Pomysł powstał jesienią 1992 roku, a zrodził się w wyobraźni (co się zowie!) Stanisława Lisa, który był wówczas dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Kultury w Tarnowie. Padło hasło zacytowane już w "Słowie na rozpoczęcie XV SFMP", a tym samym padła iskra. Umiejętnie podsycana przez kilka następnych miesięcy rozpaliła pierwszą watrę Światowego Forum Prasy Polonijnej. Tak, zaczęło się od prasy i tylko to jedno słowo przepoczwarzyło się w obco brzmiące, ale o ileż pojemniejsze: "media". Pozostałe od czternastu lat nie straciły na aktualności.

Światowe, bo są zapraszani i przyjeżdżają dziennikarze polscy z całego świata, ze wszystkich kontynentów (no może poza Antarktydą, ale - znając organizatorów - to tylko kwestia czasu).

Forum, bo zbierają się razem i prowadzą ważne (często nocne) Polaków rozmowy o sprawach istotnych "tu" i "tam", wspólnie wymieniają jeden z najcenniejszych współczesnych "towarów" - informacje.

Polonijne, w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Spotykają się wszyscy. Zarówno ci, którzy nigdy nie opuszczali swych domów, a jedynie pokrętne drogi naszej historii narodowej każą im o Polsce mówić "Macierz", ci, którzy z różnych powodów postanowili być "Polakami dwóch ojczyzn", jak i ci korzystający z otwartych granic, traktujący "tam" jedynie jako miejsce pracy, chwilowego pobytu.

Tarnów jest nazywany "matecznikiem" ŚFMP, bo choć od kilku lat Forum jest imprezą podróżującą, zawsze zaczyna się w Tarnowie. Dlaczego? A dlaczego nie? ... bo tu od początku byli ludzie, którym się chciało, Tarnowianie tak dumni ze swej małej ojczyzny, że mimo uszu puszczali uwagi o "zaściankowości" ich miasta, o "prowincjonalnych ambicjach" stolicy niewielkiego, południowego województwa".

Wici Polonijne, 2007, nr 1

Tytułem wstępu

Grupa uczestników Forum z Łotwy, od lewej - A. Liegenieks, I. Liegeniece, R. Lebedek, K. Morżewska, O. Szersznewa.

Na początku było chłodno i deszczowo, a uciążliwości trwającej 17 godzin podróży z Rygi do "matecznika" odsunęły na drugi plan przedsmak spotkania z poznanymi w roku ubiegłym organizatorami i uczestnikami Forum, ustępując miejsca marzeniom o gorącej kąpieli i kilku godzinach wypoczynku. "Polski biegun ciepła" schował na kilka dni uroki swojej Starówki i zabytków za gęstą zasłoną mgły i deszczu - walory Tarnowa odkryłem dla siebie dopiero... w Rydze w przewodniku turystycznym Bartosza Marciniaka i Aleksandra Strojnego "Tarnów. Perła renesansu". Szkoda, może na XVI Forum będziemy mieli więcej szczęścia.

Na rozesłane wici odezwało się w tym roku ok. 150 dziennikarzy polonijnych z 26 państw świata. "Około", bo stale ktoś dojeżdża, ktoś odjeżdża - większość ma rodziny i przyjaciół w Polsce, ma przy okazji jakieś sprawy do załatwienia. Słowem - stały ruch, tym niemniej trzy autokary przewożące gości po Polsce są stale wypełnione. Prawie wszyscy znają się, na przywitanie - uściski, objęcia, całusy, serdeczności, żadnych sztucznych barier typu Wschód - Zachód w obcowaniu na co dzień. Jest jednak obiektywny, przez nikogo nie akcentowany podział na Polonię i Polaków za Granicą. Polonia - to Ukraina i Litwa, Białoruś (której niestety na Forum zabrakło) i Łotwa, być może po części Rosja. Jest oczywiście Polonia i na Zachodzie, ot chociażby w USA, Kanadzie, Francji, jednak na Forum przyjechali tylko nieliczni jej przedstawiciele. Wśród dziennikarzy zachodnich zdecydowanie przeważają "Polacy za Granicą", czyli ci, którzy opuścili Polskę w latach 80. i później. Ci ostatni są w odróżnieniu od Polonusów mniej skrępowani w wypowiedziach o Polsce, swobodniej poruszają się po kraju, w którym każdy z nich ma swoją małą ojczyznę.

Z Łotwy na Forum przyjechała Polonia - p. Irena Liegeniece - red. nacz. polskiego programu "Nasz Głos" w Radiu Łotewskim, p. Agris Liegenieks - czuwający nad zabezpieczeniem technicznym "Naszego Głosu" i infografiką "Polaka na Łotwie", Krystyna Morżewska - red. działu młodzieżowego "Polaka", Olga Szersznewa - red. tv "Akcenty Polskie" w Dyneburgu oraz niżej podpisany. Udział młodziutkich dziennikarek z Łotwy - Krystyny i Olgi - cieszy, one cieszyły się również.

Inauguracja

Prezes Stanisław Lis ogłasza werdykt jury kolejnego konkursu

Odbyła się w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Uroczystego otwarcia dokonała senator ziemi tarnowskiej, Urszula Gacek, reprezentująca Marszałka Senatu IV Kadencji, Bogdana Borusewicza.

Prezydent Miasta Tarnowa Ryszard Ścigała zwrócił uwagę gości na długie i dobre tradycje przemysłowe Tarnowa, z którym związani byli Ignacy Mościcki i Eugeniusz Kwiatkowski. Wyraził też pragnienie, aby o Tarnowie mówiono, pisano, utożsamiano go z małą ojczyzna i kojarzono z Polską tam, gdzie działają na co dzień polonijni dziennikarze. Na co dyrektor Biura Organizacyjnego Forum Stanisław Lis zacytował 2 przykazanie z "Dekalogu Forum":

Pokocham z całego serca Ziemię Tarnowską i miasto Tarnów. Marnego słowa nie powiem na gospodarzy, przeciwnie, chwalić ich gościnność będę po świecie. A póki zdrowie dopisze - zawsze tu będę wracać, choćby na kolanach.

Przedstawiciel MSZ Wojciech Tyciński podkreślił istotną rolę ŚFMP dla państwa polskiego i przedstawił kierunki działań MSZ w zakresie współpracy z Polonią i Polakami za granicą, zawarty w tzw. "Dekalogu MSZ":

  1. ochrona praw osób należących do środowisk polskich na Białorusi i Litwie;
  2. realizacja programu rządowego współpracy Polski z Polonią i Polakami za granicą;
  3. rzygotowywanie i wdrażanie projektów ukierunkowanych na młodzież pochodzenia polskiego, utrzymywanie korzeni polskich za granicą;
  4. doskonalenie pracy placówek dyplomatyczno-konsularnych;
  5. inicjowanie i popularyzowanie działań służących integracji i komunikacji Polonii;
  6. rozpoznawanie nowych procesów i tendencji migracji polonijnej;
  7. edukacja, model nauczania j. polskiego w środowiskach polonijnych;
  8. stymulowanie rozwoju badań naukowych nad Polonią i Polakami za granicą;
  9. współpraca z władzami w środowiskach polonijnych;
  10. łączenie w maksymalnym stopniu organizacji pozarządowych w działania na rzecz Polonii.

Dyrektor Biura Organizacyjnego ŚFMP, Stanisław Lis, witając zebranych dziennikarzy

słowami: "Widząc was, mam wrażenie jakby się nade mną waza z poezją rozbiła", dokonał retrospekcji poprzednich spotkań - "przez ostatnie 14 lat odwiedziliśmy 65 miejscowości, zorganizowaliśmy 8 wystaw gospodarczych, sponsorowało nas ponad 100 firm, było 12 konkursów na reportaż z Forum i 14 Konkursów Literackich "Powrotu do Źródeł".

Teatr Tarnowski im. L. Solskiego. "Pieśni miłości i nienawiści" L. Cohena

Wielce interesującą była prelekcja Aliny Kietrys - dziennikarki i wykładowcy Uniwersytetu Gdańskiego - pt. "Kulturotwórcza rola mediów polonijnych". Czy umiemy jako dziennikarze właściwie dotrzeć do odbiorców, czy piszemy, mówimy tak, by skłonić ich do myślenia? W dzisiejszych czasach liczy się przede wszystkim szybkość zdobywania informacji. Opiniotwórcza rola mediów stała się swoistym, niebezpiecznym fetyszem, zaś faktografia i rozsądek ustępują miejsca spekulacjom i domniemaniom, pojawiły się obok faktów dziwaczne "fakty medialne". Na zakończenie prelegent powiedziała, iż w dwóch sprawach dziennikarze polonijni powinni zdecydowanie zabierać głos. Są to Karta Polaka i problem postrzegania Polaków za granicą oraz walka ze stereotypami i odpowiednia reakcja na oszczerstwa.

W ramach inauguracji XV ŚFMP odbyła się prezentacja sponsorów Forum - Centrum Kapitałowego S.A. (działalność handlowa, leasing, nieruchomości, hotelarstwo), Ceramika Paradyż oraz BARTEK, produkujący obuwie dziecięce i młodzieżowe.

Na zakończenie - wręczenie nagród XV edycji Konkursu Literackiego "Powroty do źródeł" im. Henryka Cyganika. Nagrodę specjalną otrzymała Agnieszka Buda-Rodriguez za wielokrotny udział w Konkursie na niezmiennie wysokim poziomie. Pierwszą nagrodę i statuetkę "Powroty do źródeł" przyznano Wojciechowi Grzelakowi za opowiadanie Nieswój, drugą nagrodę - opowiadaniu Malbork w zimowej scenerii, autor Sława Ratajczak, trzecią - opowiadaniu Moja to... muszelka mała", autor Marcin Idziński.

W Konkursie na reportaż z XIV ŚFMP Tarnów - Olsztyn 2006 pierwsza nagroda przypadła Krystynie Starczak - Kozłowskiej (Nowy Kurier, Kanada) za reportaż prasowy "W Polskę idziemy Bóg śpi na Mazurach", druga nagroda - Grażynie Słomka (Radio Flora, Niemcy), trzecia - TV - Polaków Donbasu (Ryszard Zieliński, Ludmiła Winnicka, Wiktoria Chłopowa-Soczyńska).

Miłym zakończeniem dnia oficjalnego otwarcia Forum był koncert zespołu MONK, spektakl "Pieśni miłości i nienawiści" L. Cohena w wykonaniu Teatru Tarnowskiego im. L. Solskiego oraz koncert "Leliwa Jazz Band i goście". Wysoki poziom, doskonała atmosfera, to nic że za oknem walił deszcz i Tarnów wciąż powlekała gęsta mgła.

Jedziemy w Polskę

Ceramika Paradyż

Ruszyliśmy w kierunku Warszawy biorąc po drodze namiar na Tomaszów Mazowiecki, gdzie mieliśmy złożyć wizytę u Głównego Oficjalnego Sponsora Forum - Ceramiki Paradyż. Każdy po cichu liczył na to, że zostawiamy za sobą front niżowy (w Tatrach wypadł pierwszy śnieg). Naiwni.

... to też Paradyż, a nie "łazienki królewskie"

O Ceramice Paradyż "można by siła mówić" - supernowoczesny zakład, włoska linia produkcyjna przetwarzająca sproszkowany surowiec w świeżo wypieczone płytki, kafelki, okładzinę etc., laboratorium skrupulatnie sprawdzające gotową produkcję na mrozoodporność, poślizg, intensywność kolorów. Zwiedzających zafascynowały inteligentne bezpilotowe palety pracowicie przewożące gotową produkcję. W salonie eksponującym ofertę handlową zakładu jest o co oko zahaczyć - ciekawych lub zainteresowanych odsyłamy na stronę internetową Paradyża warto odwiedzić.

Historyczny młyn wodny w Skansenie Rzeki Pilicy

"Kolekcja" kamieni młyńskich

Zmieniamy nastrój nie wyjeżdżając z Tomaszowa Mazowieckiego - w Skansenie Rzeki Pilicy przenosimy się do bardziej i nie tak znowu odległych czasów. Zakochany w Rzece i we wszystkim co z Rzeką jest związane przewodnik prowadzi nas do zabytkowego młyna wodnego z imponującym zbiorem kamieni młyńskich i innych pamiątek z historii młynarstwa wodnego. Z pasją opowiada o historii regionu, przez który przetoczyły się dwie wojny światowe pozostawiając liczne ślady w okolicy i na dnie Pilicy. Po drodze mijamy domek, do którego sam car w swojej rezydencji w Spale "pieszo chadzał" - też znalazł swoje miejsce w skansenie. Gdyby nie siąpawica i limit czasu warto byłoby zatrzymać się dłużej w tym muzeum pod otwartym niebem.

Warszawa da się lubić

Uczestników Forum wita marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz

Jedziemy, jedziemy, jedziemy i... jakoś nie możemy wyjechać z Tomaszowa Mazowieckiego. Panie w naszym autokarze coś podśpiewują, panowie dołączają, coraz głośniej, szerzej. Jedna piosenka, druga, następna i już opuszczamy województwo łódzkie kierując się do stolicy. Po drodze mijamy liczne szyldy "PiS rządzi a Polakom wstyd!" - podobnej adresowanej do kierowców antyreklamy politycznej na Łotwie nie zaobserwowałem. Przejeżdżamy obok miejsca mrożącego krew w żyłach wypadku drogowego - w głębokim dole samochód leżący na dachu, na górze kilka pokiereszowanych pojazdów, karetki pogotowia. Na pewien czas zapada cisza, ale już jesteśmy w Warszawie.

Łatwiej jest do stolicy dojechać, niż przez stolicę przejechać. Skąd my to znamy, mieszkańcy grodu nad Dźwiną! Korki, postoje - trochę wody w Wiśle upłynęło, aż docieramy do "Trzech Muszkieterów" czyli hoteli "Atos", "Portos" i "Aramis". Jesteśmy na Mokotowie, na osiedlu Stegny, a "Portos" użyczył nam na kilka dni gościny.

W dniu następnym jedziemy do Senatu. Jest to dzień osobliwy dla polskiego parlamentu, ponieważ jego niższa izba - Sejm obecnej kadencji - ulega dziś rozwiązaniu. W mediach - relacje z burzliwych debat w Sejmie. W Senacie tych namiętności politycznych nie odczuwamy, przynajmniej w budynku B Kancelarii Senatu. W drodze na konferencję prasową przechodzimy obok Sali Gen. Wł. Andersa i wystawy fotograficznej obrazującej poszczególne etapy życia generała. Napisy w trzech językach - polskim, angielskim i ... łotewskim! Prawdopodobnie są to zdjęcia z wystawy organizowanej w 2003 roku na Uniwersytecie Łotewskim z okazji odsłonięcia tablicy pamiątkowej Władysława Andersa. Wszak Generał studiował w Rydze w latach 1911 - 1914.

W wystąpieniach gospodarzy - wicemarszałek Senatu RP Maciej Płażyński, wiceprzewodniczący Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą Andrzej Person, przewodniczący Komisji Nauki i Edukacji Kazimierz Wiatr, przewodniczący Komisji Kultury i Środków Przekazu Czesław Ryszka - ponownie przewija się wątek konieczności kreowania pozytywnego wizerunku Polski, troski Senatu o Polonię, pomocy świadczonej dla rodaków za granicą. Pytania dziennikarzy są różne i formułuje je specyfika warunków kraju zamieszkania - ktoś oburza się z powodu obraźliwych i oszczerczych (jego zdaniem) artykułów o Polakach w swoim państwie i ... prosi Senat o interwencję, kolega z Irlandii apeluje o spowodowanie nadania językowi polskiemu statusu języka urzędowego w tym państwie (ciekaw jestem, jakby zareagował, gdyby w przyszłości o to w Polsce zaczęli ubiegać się ci, którzy przyjadą na miejsce irlandzkich już teraz Polaków, np. Rosjanie Chińczycy?), ktoś znowu wylewnie dziękuje za pomoc Senatu dla działalności polonijnej.

Druga wizyta w Senacie, to przede wszystkim spotkanie z marszałkiem Bogdanem Borusewiczem i oficjalne zakończenie XV ŚFMP. W tak zwanym międzyczasie były jeszcze Wilanów i Łazienki, Żelazowa Wola i Modlin, Zamek Królewski i Pułtusk, gmina Lesznowola i Warszawa-Praga Północ i było nawet trochę słońca, o czym za chwilę i przez innego obserwatora.

Zaś niżej podpisany w imieniu tegorocznej reprezentacji Łotwy pragnie serdecznie podziękować wszystkim organizatorom i gospodarzom XV Jubileuszowego ŚFMP, w szczególności Panu Stanisławowi Lisowi, za niegasnącą energię i pomysłowość w organizacji spotkań polonijnej braci medialnej z Polską, za życzliwość i gościnność.

Romuald Lebedek