Pismo Związku Polaków na Łotwie

"Wieczór Talentów" młodzieży polskiej

3 marca br. odbył się w Rydze, w sali Asocjacji Towarzystw Kultury Mniejszości Narodowych Łotwy im. Ity Kozakiewicz, "Wieczór Talentów" młodzieży polskiej, zorganizowany przez Związek Młodych Polaków na Łotwie. Na imprezę zaproszono Ambasadora RP w Rydze - Macieja Klimczaka z Małżonką, II sekretarza Ambasady RP - Sławomira Krawczyńskiego z Małżonką, prezesa Związku Polaków na Łotwie" - Wandę Krukowską, prezesa oraz wiceprezesa Klubu Kultury Polskiej "Polonez" - Marię Legeza i Edwarda Fiskowicza, członka honorowego ZPŁ - Michała Bartuszewicza, gości z Dyneburga oraz ... wszystkich chętnych.

Ambasador RP Maciej Klimczak dziękuje młodzieży

Młodzież polska przywitała wszystkich krótkim, amatorskim, lecz starannie przygotowanym koncertem, w którym zaprezentowała swoje talenty. Prezes ZMPŁ - Anna Pitaszko - śpiewała, Sanda Tramdaha grała na flecie, Krystyna Morżewska - na gitarze, Krystyna Zielicka grała na skrzypcach i tańczyła, Andrzej Pupkiewicz i Krystyna Morżewska czytali swoje wiersze, zaś członkowie Zarządu - Anna Pitaszko, Beata Płocina oraz Anatol Trocenko - przedstawili w zabawnej, humorystycznej inscenizacji zebrania tegoż Zarządu ZMPŁ. Koncert prowadziła Tania Gobryk, za część muzyczną odpowiadał Witalij Kniaziew.

Ale koncert - to nie wszystko. Na zorganizowanej w tejże sali wystawie młodzież zaprezentowała robótki szydełkowe (Krystyna Morżewska), haftowane stroje sceniczne (Krystyna Zielicka), rysunki i szkło dekoracyjne (Sanda Tramdaha), zdjęcia fotograficzne (Jan Jeliński). Podczas oglądania wystawy gości zaproszono na poczęstunek - kawę, herbatę, a do tego smaczne pieczywo domowe, które upiekł Tolek Trocenko.

Dziewczynom było chyba trochę za ciasno na sali...

Praca młodzieży została doceniona - powiedziano dużo dobrych, ciepłych słów. Pan Ambasador podziękował młodzieży mówiąc: "Przygotowaliście przepiękny występ. Mogliśmy popatrzyć, jak pielęgnujecie w sobie talent, jak pielęgnujecie to, co jest, co będzie w waszym życiu najistotniejsze. Cieszę się, że znajdujecie wsparcie w polskim słowie, w polskiej muzyce, że to jest dla was źródłem inspiracji. Bardzo wam dziękujemy."

Prezes ZPŁ, Wanda Krukowska, wręczyła kwiaty uczestnikom koncertu, zaś od Ambasadora - pana Macieja Klimczaka, młodzież otrzymała prezenty. Pan E. Fiskowicz przekazał młodzieży zbiór nut do piosenek polskich, pan M. Bartuszewicz wręczył prezesowi ZMPŁ interesujący dokument archiwalny zawierający listę delegatów na I Zjazd ZPŁ w 1939 roku w Dyneburgu.

... zwłaszcza gdy Krystyna Zielicka odłożyła skrzypce

W takiej nieoficjalnej, bardzo miłej, słonecznej atmosferze nawiązano jak najlepsze stosunki pomiędzy Polakami różnych pokoleń na Łotwie. Miejmy nadzieję, że "Wieczór Talentów" był nie tylko okazją do zaprezentowania się ZMPŁ, lecz będzie również motywacją do dalszej twórczej działalności Młodych Polaków.

Krystyna Morżewska

To nie był "wieczór" tylko "poranek" młodych talentów !

Goście i organizatorzy "Wieczoru Talentów"

Trzy grosze redakcji

Trochę nieśmiało i z pewnym zażenowaniem Związek Młodych Polaków wyciągnął rękę na powitanie "nieco" starszych koleżanek i kolegów. "Wieczór Talentów" nazwałbym "spotkaniem integracyjnym" kilku pokoleń łotewskich Polonusów - określenie wprawdzie mocno wyświechtane od zbyt częstego i nie zawsze właściwego używania, ale właśnie w otwarciu się ZMPŁ na starsze pokolenie chciałbym widzieć największe znaczenie tego sobotniego wieczoru.

Zawsze trochę sarkaliśmy na tę młodzież w ZMPŁ za "konspiracyjny" styl pracy, za jakże schematyczną i częstą rotację jego prezesów, wyjeżdżających bez śladu na studia do Polski - po uzyskaniu bonifikaty z tytułu pracy społecznej. Z tą młodzieżą wydaje się być inaczej. Są to przeważnie absolwenci szkół polskich studiujący u nas, na Łotwie. Nie zawsze będą młodzi, nie zawsze będą w ZMPŁ i nie wiadomo, czy znajdą drogę do ZPŁ, ale z całą pewnością znajdą się w części elitarnej polskiej społeczności na Łotwie, są to bowiem przyszli prawnicy, politycy, lekarze, inżynierowie, artyści...

Jest to inne pokolenie, pozbawione piętna "homo sovieticus", a więc bardziej otwarte (na bliźnich i na świat), pozbawione kompleksów, pruderii, nieskażone epidemią powszechnego zakłamania systemu totalitarnego. Jest to młodzież, która organizując dla nas "Wieczór Talentów" odsłoniła tylko część swoich zdolności i wyciągnęła rękę na powitanie.

Odwzajemniamy więc ten uścisk dłoni z życzliwością i dużą sympatią.

Romuald Lebedek