Pismo Związku Polaków na Łotwie

Romuald Lebedek

Święto Niepodległości Polski w Jelgavie

Zgodnie z trwającą już od kilku dobrych lat tradycją, Ambasada RP w Rydze oraz Związek Polaków na Łotwie organizują obchody Święta Niepodległości Polski na ziemi łotewskiej w miastach o większej koncentracji ludności polskiej. W ubiegłym roku był to Jekabpils, wcześniej – Ryga, Dyneburg, Rezekne i Krasław, w tym roku – Jelgava.

Obchody te są dla gospodarzy – lokalnych oddziałów ZPŁ i władz miejskich – nie lada wyzwaniem i sprawdzianem umiejętności organizacyjnych. Dobrze, jeśli obok jest szkoła polska, która ułoży scenariusz akademii i poprowadzi koncert, jeśli na koncercie najmłodsi wychowankowie tejże szkoły w polskich strojach ludowych poruszą swoim nieśmiałym występem zebraną na sali Polonię "wszechłotewską" i zbiorą rzęsiste oklaski, jeśli na scenie zabłyśnie jakiś lokalny polski zespół ludowy.

Książę Kurlandzki Jakub w zamyśleniu przysłuchuje się mowie polskiej w Academia Petrina.

Tegoroczni gospodarze obchodów 88. Rocznicy Niepodległości Polski nie dorobili się wprawdzie swojej szkoły polskiej, wypadli jednak doskonale jako organizatorzy uroczystości. Spora w tym zasługa gości z Białegostoku i lokalnych zespołów łotewskich.

Od lat Jelgava współpracuje z Białymstokiem – miastem partnerskim w Polsce. Miłym wyrazem tej współpracy była tym razem nie tylko obecność przedstawicieli stolicy województwa podlaskiego w charakterze gości lecz również ich aktywny udział w uroczystościach. Właśnie Białystok zagaił obchody Święta Niepodległości Polski w Jelgavie, prezentując się na wystawie fotograficznej w Muzeum Historii i Sztuki im. G. Eliasa (dawnej słynnej uczelni Academia Petrina) – pod tytułem "Białystok – miasto z którym współpracujemy".

Wśród gości nie zabrakło przedstawicieli korpusu dyplomatycznego.

Starannie i gustownie dobranej ekspozycji, obrazującej poszczególne etapy historii Białegostoku od początku stosowania kroniki fotograficznej, w zamyśleniu przyglądała się skromnie siedząca na uboczu woskowa figura legendarnego księcia kurlandzkiego – Jakuba. Może wspominał ten zaradny niemiecki książę, słysząc 12 listopada 2006 roku mowę polską w Academii Patrina, założonej przez swojego ostatniego sukcesora, Piotra Birona, okres potęgi i oszałamiającego rozwoju swojego Księstwa Kurlandzkiego i jego stolicy Mitawy (dzisiejszej Jelgavy) w składzie I Rzeczypospolitej?

Druga część wystawy pt. "Mieszkańcy Białegostoku przed II. Wojną Światową" była eksponowana w godzinach popołudniowych w Centrum Kultury miasta.

Wręczanie nagród: od prawej – M. Bartuszewicz, M. Usenko, I. Liegeniece, R. Lebedek.

W południe odbyła się msza św. w Katedrze Niepokalanej Maryi Panny, celebrowana w języku polskim, podczas której ksiądz nawiązał w kazaniu do kolejnej Rocznicy Niepodległości Polski i Łotwy (18 listopada). Warto przy tej okazji odnotować wysoki poziom artystyczny chóru kościelnego, który już nieraz podziwialiśmy na naszych łamach.

Szczytem obchodów była jak zwykle uroczysta akademia w Miejskim Domu Kultury. W wypełnionej po brzegi sali zgromadzili się przedstawiciele miejscowej Polonii, goście ze wszystkich oddziałów Związku Polaków Łotwy, przedstawiciele Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Rydze z Ambasadorem Maciejem Klimczakiem na czele, delegacja z Białegostoku, przedstawiciele władz miejskich Jełgawy z merem miasta, Andrisem Rāviņš' em na czele, obecna była Minister Oświaty i Nauki Republiki Łotewskiej – Baiba Rivża (od samego początku) oraz Minister Integracji – Oskars Kastens, kierownik Urzędu Naturalizacji – Eiżenija Aldermane. Prawdopodobnie bliskie sąsiedztwo Rygi sprawiło, iż wśród gości sporo było członków korpusu dyplomatycznego – przedstawicieli ambasad USA, Kanady, Francji, Izraela, Chin, Rosji, Białorusi.

"Słowiczek" nam nie zaśpiewał, lecz zatańczył.

Koncert zainaugurowała młoda pianistka Maija Kārkliņa wykonaniem utworu Fr. Chopina "Scherco nr 2, op. 31", następnie głos zabrał Ambasador Polski w Rydze, Maciej Klimczak. Witając zebranych w 88. Rocznicę Niepodległości Polski Ambasador RP nawiązał do jednego z decydujących czynników, które 11 listopada 1918 roku – w dniu zakończenia I. Wojny Światowej – przywróciły do życia Państwo Polskie. Była to "używając słów wielkiego polskiego poety Kamila Cypriana Norwida, świadomość "zbiorowego obowiązku" wszystkich Polaków wobec swojej ojczyzny, swojego państwa". To przeświadczenie zgromadziło 11 listopada w Jelgavie Polonię łotewską, która "dziś obchodzi Święto Niepodległości kraju swoich przodków, zaś 18 listopada obchodzić będzie Dzień Niepodległości swojej ojczyzny – Republiki Łotewskiej".

Kto by pomyślał, że pan w środku (A. Cimdars) liczy ,w wolnym od tańca czasie, głosy wyborców i pilnuje (jako Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Łotwy), aby nie było "przekrętów" w wyborach do Saeimy.

Przypominając zebranym o "bliskim sąsiedztwie kluczowych dat historii Polski i Łotwy – 11 i 18 listopada 1918 roku", Ambasador RP Maciej Klimczak zaznaczył, iż życie społeczne Polonii łotewskiej odrodziło się w 1989 roku wraz z łotewskim ruchem odrodzenia narodowego – "Atmodą", zaś przykładem pomyślnego rozwoju życia polonijnego są sukcesy absolwentów szkół polskich. Emocjonalną więź Polonii łotewskiej z Polską unaoczniają nie tylko wspólne obchody świąt i rocznic, a były to w ubiegłym roku 400-lecie zwycięskiej bitwy pod Kircholmem, 85 rocznica "Kampanii Łatgalskiej", w tym roku – obchody 85. rocznicy podpisania Ryskiego Traktatu Pokojowego między Polską a Rosją. Ta więź znajduje również wyraz w licznych inicjatywach Związku Polaków na Łotwie, wśród których Ambasador RP, Maciej Klimczak, odnotował – X. Jubileuszowy Festiwal Kultury Polskiej w Posiniu, Festiwal Polskiej Piosenki Estradowej w Rydze, występy w Polsce Klubu Kultury Polskiej "Polonez" z Rygi (Światowy Festiwal Chórów Polonijnych) i ZTL "Kukułeczka" z Dyneburga.

Młoda artystka łotewskiego zespołu "Dimzens" nie skąpi oklasków dla "Kurpiów Zielonych"

Umacnia się również partnerstwo Polski i Łotwy w relacjach wzajemnych i na arenie międzynarodowej, czego dowodem są liczne wizyty przedstawicieli polskiego parlamentu i rządu na Łotwie. Na zakończenie przemówienia Pan Ambasador imiennie podziękował obecnym na sali osobom, które czynnie zaangażowały się w organizację obchodów Święta Niepodległości Polski, w pierwszej kolejności Prezesowi Związku Polaków Łotwy – Pani Wandzie Krukowskiej, gościom z Polski, Merowi Jelgavy – Panu Andrisowi Rāviņš owi, Prezesowi Oddziału ZPŁ w Jelgavie – Pani Marii Kudrjawcew.

Stroje polskie zmieszały się na scenie z łotewskimi

Po przemówieniu Ambasador RP dokonał aktu wręczenia medali i odznaczeń Polski następującym osobom:

Medal brązowy – ZASŁUŻONY KULTURZE "GLORIA ARTIS" Pani Meldra Usenko – Dyrektor Muzeum Frontu Ludowego Łotwy;

Honorową odznakę Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP – ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ

1. Pan Romuald Lebedek – redaktor naczelny pisma "Polak na Łotwie" (Ryga);

2. Pani Irena Liegeniece – redaktor programu polskiego w 4 Programie Radia Łotewskiego "Doma Laukums" (Ryga);

Odznakę WETERANA WALK O NIEPODLEGŁOŚĆ Pan Michał Bartuszewicz (Ryga).

Dokonano również wręczenia nagród Laureatom Polonijnego Festiwalu Multimedialnego "POLSKIE OJCZYZNY 2006" (pod patronatem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i byłego Prezydenta RP Ryszarda Kaczorowskiego)

1. Grand Prix – Pani Irena Liegeniece (za programy polskiej Redakcji Magazynu Radiowego "Nasz Głos" emitowany na antenie 4 Programu Radia Łotewskiego "Doma Laukums")

2. II nagroda w kategorii programów telewizyjnych – Pani Olga Szerszniowa (za program telewizyjny "Akcenty Polskie" emitowany w telewizji w Daugavpils)

Na przyjęciu: od prawej – Minister Oświaty i Nauki RŁ B. Rivża, Ambasador RP w Rydze M. Klimczak, Minister ds. Integracji Społecznej RŁ O. Kastens

Osobiście odczułem głęboką satysfakcję, iż w Polsce została zauważona i odpowiednio oceniona praca pp. Ireny Liegeniece i Olgi Szerszniowej, że nagrody zostały wręczone w uroczystej atmosferze obchodów Święta Niepodległości Polski. Jest to żmudna, codzienna praca dziennikarska i redaktorska, realizowana w czynie społecznym. Konia z rzędem temu, kto mi wymieni bardziej czasochłonną i odpowiedzialną a zarazem społeczną działalność polonijną. Wyróżnienie równie dobrze należy się także młodej redaktor programu "Nasz Głos" – Natalii Szmelowej oraz młodym pasjonatom "Akcentów Polskich" w Dyneburgu.

Sympatycznego bociana z Podlasia przywieźli nam "Kurpie Zieloni".

Po krótkich przemówieniach Prezesa ZPŁ, Pani Wandy Krukowskiej oraz Mera Jelgavy, Pana Andrisa Rāviņš'a rozpoczął się koncert, na który złożyły się występy zespołu "Kurpie Zielone" z Białegostoku, łotewskiego zespołu folklorystycznego "Dimzēns" z Jelgavy, zespołu tanecznego polskich przedszkolaków "Słowiczek", Szkoły Baletu z Białegostoku, chóru Oddziału ZPŁ w Jelgavie, łotewskiego ZTL "Ritums", łotewskiego młodzieżowego ZTL "Vēja zirdziņš".

Udział łotewskich zespołów folklorystycznych w koncercie był tym bardziej uzasadniony, iż w dniu Święta Niepodległości Polski Łotysze obchodzą swój "Dzień Lāčplēsis'a" – łotewski odpowiednik "Cudu nad Wisłą". Ten zbieg dat, stanowiących o losie naszych narodów w nowoczesnej historii, został zaznaczony na scenie wspólnym wykonaniem łotewskiego tańca ludowego "Līkumdancis" przez łotewski "Dimzēns" i "Kurpiów Zielonych" z Białegostoku oraz poczęstowaniem gości z Polski łotewskim chlebem.

Pod flagą polską i łotewską zmieszały stroje ludowe artystów z Białegostoku i Jelgavy...

Na czas popisu "Kurpiów" członkowie łotewskiego zespołu (reprezentującego chyba wszystkie grupy wiekowe) zeszli ze sceny do sali i... trzeba było widzieć, z jakim "niełotewskim" temperamentem małe łotewskie dzieweczki i ich "nieco" starsze koleżanki reagowały na porywiste polskie melodie. Z kolei miejscowe polskie "panienki" z zespołu przedszkolaków "Słowiczek"– jak to odnotowała lokalna rosyjska "Nowaja Gazieta" – wyróżniały się niezwykłą "powagą".

W ZTL "Ritums", mianującym siebie "zespołem tanecznym średniego pokolenia", zwróciłem uwagę na pewnego postawnego pana z krótko przystrzyżoną bródką. Mimo okazałej budowy poruszał się na scenie z zaskakującą lekkością. Skąd ja go znam? Ależ oczywiście, to jest Arnis Cimdars – Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Łotwy. Gdyby tak wszyscy nasi politycy wyżywali się w wielopartyjnym zespole tanecznym – może by się nie pożerali tak zaciekle nawzajem w Saeimie ? "Ritums" sprawił miejscowym i przybyłym z kraju Polakom jeszcze jedną miłą niespodziankę – w łotewskich strojach ludowych zatańczył "Krakowiaka". Tancerze zaczęli powoli, stopniowo nabierali obrotów, aż w końcu "średnie pokolenie" z taką werwą zaczęło przytupywać do powszechnie znanej melodii, jednak z zabawnym tekstem łotewskim ("jak to raz ja z matką chrzestną zatańczyłem Krakowiaka"), że "deski jęczały i kurz się unosił".

Młodzi artśyci Szkoły Baletu w Białymstoku na scenie Domu Kultury w Jelgavie.

Zanim opadła kurtyna wszyscy artyści ponownie wyszli na scenę i stroje polskie znowu zmieszały się z łotewskimi, jak na początku. Był to naprawdę udany koncert w ramach obchodów Święta Niepodległości Polski na ziemi łotewskiej, w którym akcenty polskie i łotewskie zostały subtelnie wyważone.

Po koncercie miało miejsce przyjęcie wydane przez Ambasadora RP w Rydze Macieja Klimczaka z Małżonką oraz Związek Polaków na Łotwie. Świeżo mianowany Minister ds. Integracji RŁ, Oskars Kastens, wzniósł toast, w którym m.in. obiecał daleko posuniętą przychylność dla potrzeb mniejszości polskiej na Łotwie. Dziękujemy i będziemy pamiętali Panie Ministrze!

Organizacja obchodów Święta Niepodległości Polski w Jelgavie i reżyseria uroczystości – bez przesadnego teatralnego patosu – zasługują na najwyższe uznanie – taką opinię słyszałem od niejednego gościa uroczystości. Zatem brawa dla Oddziału ZPŁ w Jelgavie, podziękowanie władzom miejskim i wszystkim uczestnikom koncertu, przede wszystkim zaś Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Rydze za wspólne obchody Święta z Polonią łotewską.