Pismo Związku Polaków na Łotwie

Aglona, 2006

Katedra w Aglonie

"W 1700 roku Ewa Justyna Szostowicka z domu Sielicka podarowała Dominikanom posiadłości ziemskie opisane jako "20 wsi z 90 domami i 2 folwarkami", na rzecz budowy nowej świątyni. Donację tę zatwierdził papież Innocenty XII. Na miejsce budowy obrano pagórek między jeziorami Egles i Cirsa, pokryty świerkowym lasem (od którego łatgalskiej nazwy "aglojs" pochodzi Aglona, późniejsze miejsce kultu Maryjnego porównywalne z częstochowską Jasną Górą). (...)"

"Kultura Polska na Łotwie", Ryga, 2004, str. 91

Obok niezliczonych tłumów wiernych, odbywających 15 sierpnia, w dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, coroczną pielgrzymkę do cudownego obrazu Matki Boskiej w Bazylice Aglońskiej, znalazła się w tym roku niespodziewanie liczna grupa eksponowanych polityków łotewskich z premierem Aigarsem Kalvitisem na czele. Obecność na najbardziej doniosłych uroczystościach katolickich na Łotwie przedstawicieli Łotewskiej Pierwszej Partii albo "partii pastorów" (posła na Saeimę – Janisa Śmitsa, ministra ds. rodziny i dzieci – Ainarsa Baśtiksa, ministra sprawiedliwości – Guntarsa Grinvaldsa oraz nieformalnego lidera partii – ministra transportu Ainarsa Ślesersa) można byłoby wytłumaczyć deklarowanym przez partię przywiązaniem do wartości chrześcijańskich.

Procesja w Aglonie...

Czy jednak przybycie do Aglony posłów na Saeimę z ramienia Związku Zielonych i Chłopów, "Nowego Czasu", Partii Ludowej i bloku "Ojczyźnie i Wolności"/ "Łotewski Ruch Niepodległości Narodowej" było jedynie wynikiem cudotwórczego działania wspomnianego obrazu? Bardziej prawdopodobną przyczyną "pielgrzymki" polityków łotewskich, również z "partii pastorów", była świadomość zbliżających się zmian na firmamencie politycznym – wybory do parlamentu są za pasem. A jaka jeszcze impreza na Łotwie, oprócz dnia 15 sierpnia w Aglonie i oczywiście Święta Pieśni, potrafi zgromadzić w jednym miejscu tak licznych wyborców. Potwierdzeniem tej tezy był brak w Aglonie przedstawicieli partii prorosyjskich – katolicy (Łotysze/ Łatgalczycy oraz miejscowi Polacy i Litwini) – to nie ich elektorat.

...z udziałem Ambasadora RP w Rydze, M. Klimczaka (od lewej) oraz Ambasadora RŁ w Warszawie i w Watykanie, A. Sarkanisa.

Obecność premiera A. Kalvitisa na uroczystym nabożeństwie była jednak sympatycznym gestem, hołdem złożonym Aglonie jako symbolowi jedności narodu – jak się wyraził szef rządu łotewskiego w swoim przemówieniu na zakończenie uroczystości. Ta spajająca siła miejsca pielgrzymki wiernych z całej Łotwy, Litwy, Białorusi, nawet Polski – trafnie uwypuklona przez premiera – nabiera coraz większego znaczenia w dzisiejszej dobie zanikania solidarności narodowej i ludzkiej na Łotwie.

oraz premiera RŁ, A. Kalvitisa i głowy kościoła luterańskiego, abp. J. Vanagsa.

Jednak dla katolików, nawet przedstawicieli innych konfesji na Łotwie, Aglona jest czymś więcej, niźli tylko symbolem jedności narodu. Kardynał Janis Pujats często podkreśla pomyślnie układającą się współpracę kościoła katolickiego na Łotwie z innymi konfesjami chrześcijańskimi. Aglona jest jednym z tych miejscem, gdzie współpraca w ramach ruchu ekumenicznego znajduje swój szczególny wyraz. Potwierdził to głowa kościoła ewangelickiego na Łotwie, arcybiskup Janis Vanags, który był nie tylko obecny, lecz również brał udział w uroczystym nabożeństwie.

W tegorocznych uroczystościach w Aglonie wziął udział również Ambasador RP w Rydze, Maciej Klimczak oraz Ambasador Łotwy w Warszawie, Alberts Sarkanis, który jest jednocześnie Ambasadorem RŁ w Stolicy Apostolskiej.

15 sierpnia żar buchał z nieba nad Agloną

Obecność najwyższego rangą oficjalnego przedstawiciela Rzeczypospolitej w Aglonie (również prezesa Związku Polaków na Łotwie, Wandy Krukowskiej) jest gestem wielce wymownym. Aglona, obok centralnego miejsca kultu Maryjnego na Łotwie, jest jednym z najbardziej okazałych zabytków polskiej architektury i sztuki sakralnej na Łotwie. Dla miejscowych Polaków jest "swoją" Częstochową, Ostrą Bramą.

W tym roku bardzo wyraźnie zaznaczyli swoją obecność w Aglonie Polacy i Białorusińi – obok sztandaru polskiego dumnie powiewała "autentyczna", biało-czerwono-biała flaga Białorusi. Znalazła się tam nieprzypadkowo lecz za sprawą "łotewskiej Jasnej Góry".

Romuald Lebedek

Premier A. Kalvitis (w środku) w towarzystwie Ambasadora RP w Rydze, Macieja Klimczaka oraz Ambasadora Łotwy w Warszawie, Alberta Sarkanisa

Kardynał Janis Pujats – głowa kościoła katolickiego na Łotwie – przed rozpoczęciem uroczystej mszy św.

Przewodnicząca Komisji ds. Łotewsko – Polskiej Współpracy Parlamentarnej Saeimy RŁ, Inara Ostrovska w rozmowie z Ambasadorem Polski, Maciejem Klimczakiem. Czyżby w Aglonie o polityce?